 |
|
nie potrafiłabym przejść obok ciebie obojętnie. musiałabym dać ci liścia, abyś chociaż przez chwilę poczuł się tak, jak ja.
|
|
 |
|
koniec rozumiesz? koniec kurwa marnowania łez na takiego frajera jak ty.
|
|
 |
|
boję się. znowu się boję. nie tego, że mnie skrzywdzisz. tego, że to ja skrzywdzę Ciebie.
|
|
 |
|
i choć lubiła z nim rozmawiać, ciągle ważny był dla niej ktoś inny.
|
|
 |
|
przyzwyczajona była do cierpienia. nie rozumiała, że nadszedł czas radości.
|
|
 |
|
najlepiej rozmawia się nocą.
|
|
 |
|
ciągle mam w głowie Twoje słowa. ciągle nie potrafię zacząć od nowa.
|
|
 |
|
dziś tracę Cię ostatni raz.
|
|
 |
|
już nie będę planować. już nie będę tworzyć swojej przyszłości.
|
|
 |
|
kocham, żeby żyć, nie żeby umrzeć.
|
|
 |
|
"...nie umiem powiedzieć tego, że wciąż jesteś dla mnie prawdziwym powietrzem..."
|
|
 |
|
zawsze przed zaśnięciem i zaraz po obudzeniu tworzę naszą wspólną historię.
|
|
|
|