 |
Ty pilnuj moich snów i przychodź kiedy chcesz,
te chwile z moich dni do jednej dłoni zbierz
i nie pocieszaj mnie i tak tu będę stał,
bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart.
|
|
 |
I też czasem tęsknisz i patrzysz w gwiazdy,
nasz wzrok krzyżuje się gdzieś wśród galaktyk.
Tam nie ma prawdy, tak czasu nie cofniesz
pozwól sobie zapić, zabić i zapomnieć.
|
|
 |
Warto nie pamiętać, ot tak spalić zdjęcia,
w innych objęciach poszukać szczęścia
i przezwyciężać ten ciężar w głowie
niż nękać osobę, której dałeś odejść
|
|
 |
Pomyśl o wszystkich momentach bez wsparcia,
pomyśl o przykrościach i o wszystkich starciach
i zrozum, że zamknięty rozdział to nowa szansa.
|
|
 |
Czas leczy rany, więc czas się oswoić,
pierdolić to, zapij, zabij, zapomnij.
|
|
 |
ostatni raz widzisz moje oczy patrzące na Ciebie, nie będzie już okazji, bo nie spotkamy już siebie, pamiętasz tamten dzień? na moście westchnień rozkminialiśmy jak to zrobić i jak dalej będzie, zawiązaliśmy pętle, do śmierci nie rozłączni, żyjemy, daliśmy radę w końcu się uwolnić
|
|
 |
jeśli będę taka, jakiej nie rozumiesz, o jedno Cię proszę. Kochaj mnie jak umiesz
|
|
 |
wiem, że często zadaję ból tobie i uwierz, że bym z tobą w chuj pobiegł,
będę tu puszczał tracków full w obieg, a potem strzele sobie w łeb, jak Kurt Cobain
|
|
 |
Dobrze, że jesteś, bo wczoraj znowu bolało mnie serce, a ciągle nie mam pomysłu na życie. Musisz mi pomóc, bo od szesnastu dni pada deszcz i życie powoli zaczyna mi się rozmywać
|
|
 |
Odpocznijmy, usiądźmy na chwile, weźmy oddech
choć im dłużej leżę tym trudniej się potem podnieść
dziś obiecuję że nigdy juz nie zwątpie
lecz pozwól przez chwile chociaż poczuć się swobodnie
|
|
 |
ścierałaś kurz z moich uczuć, by odżyły,
a ja odkładałem nóż, którym miałem podciąć żyły.
|
|
 |
Każdy z tych dni, w którym chwaliliśmy miłość,
Mówiłem, że bez ciebie to ja nie wiem, co by było.
|
|
|
|