głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bajecznaaa

Boli  kiedy bliskie ci osoby się od Ciebie oddalają.

you_are_my_euphoria dodano: 9 czerwca 2013

Boli, kiedy bliskie ci osoby się od Ciebie oddalają.

Czasem życie zmusza nas do podjęcia trudnych decyzji tylko po to  żeby popatrzeć jak pięknie wszytko się WALI.

you_are_my_euphoria dodano: 9 czerwca 2013

Czasem życie zmusza nas do podjęcia trudnych decyzji tylko po to, żeby popatrzeć jak pięknie wszytko się WALI.

Nikt mi nie powiedział  że miłość może mieć skutki uboczne.

you_are_my_euphoria dodano: 9 czerwca 2013

Nikt mi nie powiedział ,że miłość może mieć skutki uboczne.

I należysz do mnie  choć to nie kwestia posiadania.

you_are_my_euphoria dodano: 9 czerwca 2013

I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania.

nie ma sensu być kompletnym na zewnątrz  gdy jesteś rozbity w środku

you_are_my_euphoria dodano: 9 czerwca 2013

nie ma sensu być kompletnym na zewnątrz, gdy jesteś rozbity w środku

cześć  wstaje rano już mam dość   Huczuhucz

you_are_my_euphoria dodano: 9 czerwca 2013

cześć, wstaje rano już mam dość ~ Huczuhucz

Leżąc całe dnie patrze pusto na ściane  nie mam siły nawet przekręcać głowy czy zmieniać pozycji. Czuje się jak trup. Czasem tylko odezwe się półsłówkami do rodziny  która widząc mój stan nie daje spokoju zadręczając pytaniami. Nie mam siły nawet płakać. Dopiero gdy wspomne o Nim  czasem z szeroko otwartych oczu popłynie jakaś łza  której nawet nie ścieram dłonią z policzków. Obejmuje mocno poduszkę i nerwowo ściskam jej boki wtulając w nią całą twarz aż w końcu nie zaczne ryczeć jak dziecko. Nie odbieram telefonów  nie odpowiadam na SMSy. Nie daje nikomu znaku życia. Nawet Jego mam już dość. Zwłaszcza Jego. To w końcu przez Niego bywam w takim stanie. Zamykam się w czterech ścianach i myśle nad swoim nędznym stanem odpychając od siebie każdego kto choć próbuje nawiązać ze mną jakiś kontakt. Wtedy już nic nie ogarniam  nawet samej siebie nie potrafie zrozumieć. Uczucie do drugiego człowieka  które rani potrafi niszczyć całą osobę.  chocolatenuaar

chocolatenuaar dodano: 9 czerwca 2013

Leżąc całe dnie patrze pusto na ściane, nie mam siły nawet przekręcać głowy czy zmieniać pozycji. Czuje się jak trup. Czasem tylko odezwe się półsłówkami do rodziny, która widząc mój stan nie daje spokoju zadręczając pytaniami. Nie mam siły nawet płakać. Dopiero gdy wspomne o Nim, czasem z szeroko otwartych oczu popłynie jakaś łza, której nawet nie ścieram dłonią z policzków. Obejmuje mocno poduszkę i nerwowo ściskam jej boki wtulając w nią całą twarz aż w końcu nie zaczne ryczeć jak dziecko. Nie odbieram telefonów, nie odpowiadam na SMSy. Nie daje nikomu znaku życia. Nawet Jego mam już dość. Zwłaszcza Jego. To w końcu przez Niego bywam w takim stanie. Zamykam się w czterech ścianach i myśle nad swoim nędznym stanem odpychając od siebie każdego kto choć próbuje nawiązać ze mną jakiś kontakt. Wtedy już nic nie ogarniam, nawet samej siebie nie potrafie zrozumieć. Uczucie do drugiego człowieka, które rani potrafi niszczyć całą osobę. [chocolatenuaar]

Jestem wrażliwa z natury ale gdy kocham  to co czuje  odczuwam i przeżywam dwa razy mocniej.  chocolatenuaar

chocolatenuaar dodano: 9 czerwca 2013

Jestem wrażliwa z natury ale gdy kocham, to co czuje, odczuwam i przeżywam dwa razy mocniej. [chocolatenuaar]

Jestem zakochana bezgranicznie w człowieku  który zapewnia mnie  że mnie kocha lecz nie wiem czemu coś mi podpowiada  że tak nie jest. Trace kontrole nad własnymi myślami  które ostatnio pokazują mi najgorsze scenariusze. Zaczynam bardziej być zazdrosna o to jak spędza swój czas gdy go nie widze  uważniej analizuje jego słowa i moja czujność sprawdza czy jest ze mną do końca szczery. Zaczynam ostatnio wątpić. W niego  w siebie  w nas... zastanawiam się nad naszą wspólną przyszłością mając co do tego wahania czy te plany kiedykolwiek się zrealizują. Choć wiem  że na to potrzeba czasu  boje się  że właśnie ten czas sprawi  że się od siebie zupełnie oddalimy  tym bardziej  że już nie mamy lekko  mieszkając od siebie sporo kilometrów. Boje się  że go strace  że trzecia osoba wejdzie w nasze życie i zniszczy je doszczętnie  to wszystko co razem budowaliśmy i pielęgnowaliśmy by przetrwało. Mam coraz częściej niechciane obawy. To zabija moją wiarę w Niego.  chtnr

chocolatenuaar dodano: 9 czerwca 2013

Jestem zakochana bezgranicznie w człowieku, który zapewnia mnie, że mnie kocha lecz nie wiem czemu coś mi podpowiada, że tak nie jest. Trace kontrole nad własnymi myślami, które ostatnio pokazują mi najgorsze scenariusze. Zaczynam bardziej być zazdrosna o to jak spędza swój czas gdy go nie widze, uważniej analizuje jego słowa i moja czujność sprawdza czy jest ze mną do końca szczery. Zaczynam ostatnio wątpić. W niego, w siebie, w nas... zastanawiam się nad naszą wspólną przyszłością mając co do tego wahania czy te plany kiedykolwiek się zrealizują. Choć wiem, że na to potrzeba czasu, boje się, że właśnie ten czas sprawi, że się od siebie zupełnie oddalimy, tym bardziej, że już nie mamy lekko, mieszkając od siebie sporo kilometrów. Boje się, że go strace, że trzecia osoba wejdzie w nasze życie i zniszczy je doszczętnie, to wszystko co razem budowaliśmy i pielęgnowaliśmy by przetrwało. Mam coraz częściej niechciane obawy. To zabija moją wiarę w Niego. [chtnr]

Miłość nie do końca jest bytem dobra. Przecież przez nią tracimy swoją wartość zatracając się w niej bez ograniczenia  oddając zupełnie całego siebie. Miłość nas rani. Ciągle odczuwamy jej głód. Poszukujemy tego szczęścia od dawna a gdy już mamy to robi z nas swoją kukiełke. Uczucie  które czujemy do drugiej osoby nas powoli zabija. Odczuwasz pustke  tęsknotę  ból  rozczarowanie  cierpisz  płaczesz...Nie zawsze słowo 'miłość' wypowiadane z ust  powoduje na nich uśmiech lecz łatwo można rozpoznać po kimś czy cierpi. To nie tylko widać po sztucznym uśmiechu ale po przeszklonych i pełnych pustki oczach. Skoro miłość jest dobra to dlaczego przez nią cierpimy? By docenić to co mamy? By wiedzieć ile tak naprawdę dla nas ona znaczy? Czasami płacimy za to dużą cenę. Czasem doprowadza nas tylko do depresji a czasem już zabija. Miłość to coś pięknego ale i zarazem strasznego. Miłość daje życie ale też je odbiera. Chyba nie tak ją widzieliśmy w swoich wyobrażeniach.  chocolatenuaar

chocolatenuaar dodano: 9 czerwca 2013

Miłość nie do końca jest bytem dobra. Przecież przez nią tracimy swoją wartość zatracając się w niej bez ograniczenia, oddając zupełnie całego siebie. Miłość nas rani. Ciągle odczuwamy jej głód. Poszukujemy tego szczęścia od dawna a gdy już mamy to robi z nas swoją kukiełke. Uczucie, które czujemy do drugiej osoby nas powoli zabija. Odczuwasz pustke, tęsknotę, ból, rozczarowanie, cierpisz, płaczesz...Nie zawsze słowo 'miłość' wypowiadane z ust, powoduje na nich uśmiech lecz łatwo można rozpoznać po kimś czy cierpi. To nie tylko widać po sztucznym uśmiechu ale po przeszklonych i pełnych pustki oczach. Skoro miłość jest dobra to dlaczego przez nią cierpimy? By docenić to co mamy? By wiedzieć ile tak naprawdę dla nas ona znaczy? Czasami płacimy za to dużą cenę. Czasem doprowadza nas tylko do depresji a czasem już zabija. Miłość to coś pięknego ale i zarazem strasznego. Miłość daje życie ale też je odbiera. Chyba nie tak ją widzieliśmy w swoich wyobrażeniach. [chocolatenuaar]

Myśląc o przeszłości można spieprzyć swój byt w teraźniejszości  który pogorszy plany na przyszłość. Przeszłość  to jak nazwa sama w sobie mówi o tym  że coś było  a nie jest czy będzie. Było i nie wróci  nie należy się zatracać w wspomnieniach czy w refleksjach na jego temat. Przeszłość to antonim początku. Przeszłość to koniec  coś co się zakończyło i nie da się odnowić. Po to mamy teraźniejszość by móc ułożyć sobie życie tak by teraz ono było takie jakie właśnie chcemy wieść. Bo krok jaki zrobisz teraz bedzie miał znaczenie w twoim dalszym życiu czyli w przyszłości. Nie raz się jeszcze potkniesz o życiowe przeszkody  ale wyciągając z nich lekcje można się wiele nauczyć nawet o samym sobie. Nie należy tego lekceważyć ani lamentować  że wiecznie się nie układa bo wszystko ma swój określony cel  a twoje decyzje nawet te nieudane najbardziej się liczą bo to one właśnie mają Cię zmobilizować i pchać dalej aż odnajdziesz swoje znaczenie i miejsce na tym świecie.Na tym polega życie. chtnr

chocolatenuaar dodano: 9 czerwca 2013

Myśląc o przeszłości można spieprzyć swój byt w teraźniejszości, który pogorszy plany na przyszłość. Przeszłość, to jak nazwa sama w sobie mówi o tym, że coś było, a nie jest czy będzie. Było i nie wróci, nie należy się zatracać w wspomnieniach czy w refleksjach na jego temat. Przeszłość to antonim początku. Przeszłość to koniec, coś co się zakończyło i nie da się odnowić. Po to mamy teraźniejszość by móc ułożyć sobie życie tak by teraz ono było takie jakie właśnie chcemy wieść. Bo krok jaki zrobisz teraz bedzie miał znaczenie w twoim dalszym życiu czyli w przyszłości. Nie raz się jeszcze potkniesz o życiowe przeszkody, ale wyciągając z nich lekcje można się wiele nauczyć nawet o samym sobie. Nie należy tego lekceważyć ani lamentować, że wiecznie się nie układa bo wszystko ma swój określony cel, a twoje decyzje nawet te nieudane najbardziej się liczą bo to one właśnie mają Cię zmobilizować i pchać dalej aż odnajdziesz swoje znaczenie i miejsce na tym świecie.Na tym polega życie.[chtnr]

Muzyka jest domem dla twojego cierpienia .

chocolatenuaar dodano: 9 czerwca 2013

Muzyka jest domem dla twojego cierpienia .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć