 |
|
Z kurwami nigdy po imieniu.
|
|
 |
|
widziałam, jak cierpi. jak cholerny zadałam Mu ból przez niepotrzebnie wypowiedziane słowa. patrzyłam, jak próbuje ukryć łzy i nic nie próbowałam z tym zrobić. siedziałam obok i niszczyłam wszystko milczeniem. nie zebrałam się nawet na ' przepraszam ' . przyglądałam się tylko, jak beznadziejnie zabija Go ta cała piękna miłość. [ yezoo ]
|
|
 |
|
i znów, po raz kolejny odchodzisz bez pożegnania, zostawiając po sobie jedynie smutek, ból i cholerne rozczarowania.
|
|
 |
|
Przyjaciele nie odchodzą, więc kim byłeś ?
|
|
 |
|
Mówisz że się zmieniłam. Masz rację dorosłam, zrozumiałam jak puste były Twoje obietnice.
|
|
 |
|
To dziwne uczucie, gdy mijam Cię na ulicy, ani cześć, ani chuj w dupę.
|
|
 |
|
I naglę okazuje się że wszystko to co mówili o Tobie inni jest prawdą, żałosne że tak się myliłam, żałosne że byłam tak naiwna.
|
|
 |
|
Zapewnienia o Twej miłości wywołują już jedynie niekontrolowane napady złości.
|
|
 |
|
W czym mają pomóc obietnice, które z każdą chwilą tracą swoją siłę ?
|
|
 |
|
To śmieszne jak zapewniasz że zawsze będziesz, a już następnego dnia zachowujesz się jak obcy.
|
|
 |
|
Z każdym dniem uczę się żyć od nowa.
|
|
 |
|
Tak wielka chęć zmian, tak mało sił by spróbować.
|
|
|
|