 |
ilu jeszcze ludzi może być nieludzkich?
|
|
 |
nie wytrzyma już, trzyma nóż, nie da się zatrzymać, tuż za nią stróż anioł probuję ją zatrzymać i cóż...
|
|
 |
tu gdzie szczerość, obłuda, prawda i fałsz prowadzą wojnę ze sobą, cmentarny marsz.
tu gdzie wierność, zdrada, miłość, nienawiść wciąż idą w parach, jedna drugą chce zabić. tu gdzie smutek, radość, ból, ukojenie przychodzą jedno po drugim, przeznaczenie. tu gdzie nie jedna historia kończy się fatalnie, życie to nie spektakl - nie ma próby generalnej.
|
|
 |
nadejdzie czas rozliczeń to podziękuję wrogom, tu miłość i nienawiść sypiają wciąż ze sobą. poczekaj kurwa, jeszcze się odkuje, mówię co czuje, niczego nie żałuje.
|
|
 |
na krawędzi ja tu stoję, gdy poruszę się, to po mnie...
|
|
 |
mam jebany żal i nienawiść, która niszczy mnie od środka, już naprawdę nie wiem kim jestem, podaj mi rękę, pokaż, że umiem kochać jeszcze..
|
|
 |
oddaj spowrotem moje serce i wszystko, i tak do końca życia będę czuć, że jesteś blisko
|
|
 |
zasłoń mi oczy, bym nie mogła tego widzieć i obezwładnij moje ręce, odbierz mi słuch, nie chcę już nic, nie chcę słyszeć, myśleć, czuć...
|
|
 |
pokaż mi drogę, żebym nie miała wyboru, zamień moje serce na cholerną kostkę lodu...
|
|
 |
pozbaw mnie uczuć, bo nie chcę czuć tego więcej..
|
|
 |
pokaż mi świat i to miejsce gdzie odejdę, gdzie zniknę nie zostawiając śladu we mgle. pokaż mi zejście, spadek kruchego gruntu, odbierz mi tlen i tak nie będziesz miał wyrzutów..
|
|
 |
daj mi przeżyć w miejscu pełnym rozczarowań i szczęścia, daj mi przeżyć, bo mam sentyment do tego miejsca
|
|
|
|