 |
paranoja 3ma w szponach, nigdy nie puszczała
|
|
 |
nie myślałam, że mnie tak to ścierwo pojmie, niespokojnie zerkałam na Ciebie i chciałam wierzyć, że z tego o czym myślisz część jest o mnie
|
|
 |
mamy inną matkę, adres, ale dla mnie jesteś rodziną, poważnie, nie ma nic ponad, dobrze znasz mnie bez jednego słowa, bez żadnego 'ale' wiesz jak zapanować nad moim strachem, sama bym nie zdołała, rzadziej widzimy się, mimo to ma to sens, a ja jestem tutaj jaki nie trafiłby pech 'nas dwóch jak trzech' gdy inni wbijali w to chuja, trochę zmieniło się u nas, pamiętam jak mi prysnęłaś do UK, 3małam kciuki jak mogłam, lecz mocniej 3mam za Twoje szczęście tutaj, J
|
|
 |
i choć tutaj dzieli nas z buta, po długich minutach przyciągnie skrucha, chcę Ciebie słuchać, ale jest tak głośno..
|
|
 |
nie mów 'nie mogę', KoCie, polegam na Tobie, na Twoim słowie
|
|
 |
wake me up, wake me, i'll stop my fall, when i'm at my weakest, tape me up, then break me up, ever so gently, when i'm at my weakest, it's not so hard, every time U go
|
|
 |
poczekać i zobaczyć na kogo mogę liczyć
|
|
 |
jednak gorzej się wraca, niż żegna
|
|
nsnzs dodał komentarz: do wpisu |
23 października 2013 |
 |
wracam tu, tu spędzam dni, powinnam coś czuć, a nie czuję nic, w głowie ciągle jeden głos
|
|
 |
dawałam Ci ostatnie szanse, Ty je brałeś hurtem, skoro to wszystko tyle znaczyło to czemu to było tak trudne? pozbyłam się z głowy czułego pytania, które męczyło; o chuj mu chodzi? wszystkim chodzi o coś, my mieliśmy kłótnie o nic... trochę tu stracone mam, ale co? nadrobię czas, wolę tak i wreszcie mogę tu spokojnie spać, bo wcześniej zawsze kurwa było coś nie (TAK)
|
|
 |
jak masz jakiś problem no to kurwa zobacz się sam, wczułeś się, chciałbyś zmienić ten świat i być fajny, ale nie wpierdalaj mi swojego syfu, mam swój własny joo
|
|
|
|