 |
|
Kolacje przy świecach, spacery, leżenie na słońcu, dwa różne światy (...), oboje nie wiedzieli jak to ma wyglądać, nie zastanawiali wcale się, wszystko samo szło, byli razem niemal ciągle, całował na dobranoc ją:*
|
|
 |
|
Uwielbiała go za poczucie humoru, nikt jej nigdy nie rozbawiał tak jak on, on chyba dorósł, albo oszalał, kiedy zabrał ją nad rzekę i zarzekał się, że dzięki niej jest szczęśliwym człowiekiem, klękając przed nią, wyjął z pudelka pierścionek: ''znamy się kilka tygodni, ale chce mieć Cię za żonę''.
|
|
 |
|
Chcę uciec albo umrzeć albo się rozjebać. Chcę być ślepy i niemy i nie mieć serca. Chcę się wczołgać do dziury i nigdy nie wyjść. Chcę zmieść swoje istnienie z powierzchni ziemi. Z powierzchni jebanej ziemi.
|
|
 |
|
Serce traci ważność, a buzia już nie śmieje się.
|
|
 |
|
Zaufanie to cząstka duszy, którą oddajesz komuś w nadziei, że nadal pozostanie Twoja.
|
|
 |
|
w końcu przychodzi zima, wiatr coraz mocniej pizga,
ciągle przeklinamy system i walimy te piwska,
przyszłość miała być szansą, a przyszła jaka przyszła,
wszystko zdaje się być piękne, chyba, że widzisz to z bliska
|
|
 |
|
To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm,
mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić
|
|
 |
|
są sprawy których nie zapijesz wódką,
nauczyłem się żegnać, łatwiej mówi się trudno
|
|
 |
|
Chociaż kłamstwem nas karmią , wiemy jaka jest prawda
|
|
 |
|
I skoro już tak, to lepiej idź po następną butelkę.
Będę chlać, aż wszystko jebnie i niech już jebnie.
To jest mi nie potrzebne, skończę sam będzie pięknie
|
|
 |
|
Przyrzekałaś, że mnie kochasz... Więc kochasz mnie, czy łudzę się?
|
|
 |
|
Tylko bądź, nie chcę więcej.
|
|
|
|