 |
|
finał i tak będzie taki, że on zostawi Cię pełen satysfakacji jak klient wydymaną dziwkę. ale nie to będzie najgorsze. najgorsze będzie to, że nawet Ci za tą 'usługę' nie zapłaci. zostawi jedynie napiwek w postaci złamanego serca, tryliona zużytych chusteczek i kilkunastu nieprzespanych nocy.
|
|
 |
|
musisz być silna. zagryzaj wargi. zaciskaj pięści. tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę. rzucaj doniczkami z balkonu na przechodniów, żeby odreagować. ale nie płacz. nigdy nie wolno Ci uronić łzy. nie wolno Ci pokazać słabości.
|
|
 |
|
" - Czemu za mną idziesz? - Bo Cię kocham... - Tak? ale nie poznałeś jeszcze mojej przyjaciółki, jest ładniejsza i madrzejsza ode mnie.. stoi za Tobą. - Gdzie nikogo tu nie ma? - No i widzisz? jakbyś kochał nie odwróciłbyś się " / kosinska.
|
|
 |
|
w udawaniu, ze sie nie widzimy jestesmy mistrzami / glaamooroous
|
|
 |
|
A może właśnie tam daleko, czeka na mnie morze niespodzianek... ? / glaamooroous
|
|
 |
|
i nie mogę zapomnieć tej Twojej miny jak dowiedziałeś się , że krece z kimś innym . / glaamooroous
|
|
 |
|
W słuchawkach słoń, na gg najlepszy człowiek na świecie, ale do szczęścia i tak brakuje mi Ciebie.. / bujaj_sie
|
|
 |
|
Problemy osobiste mają bardzo duży wpływ na to, jak zagrasz pod czas meczu../bujaj_sie
|
|
 |
|
Najgorsze w tym całym zakochiwaniu się są wieczorey, gdy kładziesz się juz spać i nie możesz zasnąć, bo ciąglę o nim myślisz/bujaj_sie
|
|
 |
|
Najgorsze w tym całym zakochiwaniu się są wieczorey, gdy kładziesz się juz spać i nie możesz zasnąć, bo ciąglę o nim myślisz/bujaj_sie
|
|
 |
|
[cz.1]szłam szybkim krokiem przez ulicę, czując jak dłonie pulsują mi z zimna, choć trzymałam je w długich, kremowych, wełnianych rękawiczkach. właśnie wtedy, na stronę ulicy po której szłam przeszła grupka chłopaków. szybko policzyłam, że było ich czterech. 'ładne sztuki tutaj mamy' - powiedziałam szeptem sama do siebie. jeden obrócił się za siebie, nie śmiało spoglądając. jakieś 10 sekund później, zrobił to ponownie. za trzecim razem, kiedy się obrócił zaczął coś szeptać do swojego kolegi. wtedy, każdy z nich gwałtownie obrócił się do tyłu mierząc mnie wzorkiem. zatrzymali się. szłam przed siebie. przepuścili mnie. udało mi się tym zinterpretować jednego z nich. wymieniliśmy się głębokimi spojrzeniami. 'kurwa, czekoladowe oczy' - taka myśl przebiła się wówczas przez moją podświadomość.
|
|
|
|