 |
|
na polanie za blokiem usiąść sobie, poczuć zapach młodości, powiew świeżości i smak wolności. odsapnąć, bo ciągle pościg.
|
|
 |
|
przedawkujesz ból będziesz próbować do bólu kiedy sprawisz ból, zapomnisz bez trudu.
|
|
 |
|
uwierz Mi,że zdarzają się takie dni że mam ochotę zajebać Ci.
|
|
 |
|
za dużo widzę żeby wybrać źle widzę różnice wiem czego chce. za dużo widzę żeby przejść obojętnie.
|
|
 |
|
poszukując swego miejsca, gdzie być może znajdę fragment szczęścia.
|
|
 |
|
obojętność niszczy doszczętnie.
|
|
 |
|
Myśl poważnie, kłopotom śmiej się w twarz to ważne, trzeba mieć do życia dystans.
|
|
 |
|
odrzuć samo destrukcję każdą porażkę można obrócić, jako w sukces.
|
|
 |
|
Wtedy bujasz w obłokach wołając: livin’ la vida loca!
|
|
 |
|
Ze szmaty jedwabiu nie zrobisz ..
|
|
 |
|
Nie krępuj się , rób mi dalej burdel w głowie , po cholerę się przejmować , nie ?
|
|
 |
|
Myślisz, że wspomnienie rozbite na tysiąc kawałków przestaje być wspomnieniem? A może ma się wtedy zamiast jednego tysiąc wspomnień? Jeśli tak, to myślisz, że teraz każde z tego tysiąca będzie bolało z osobna?
|
|
|
|