 |
|
gdy widzę twój uśmiech, to nie potrafię opanować swojego. gdy napotykam twój wzrok, nie potrafię kontrolować mojego
|
|
 |
|
szczęściem był kolor jego oczu, jego uśmiech, jego oddech, jego obecność
|
|
 |
|
Nie rozumiałam, czemu tak rozpaczliwie pragnę tej miłości. Wiedziałam tylko, że była warta całego ryzyka i wszystkich cierpień, jakimi ją okupiłam. Była jeszcze wspanialsza, niż myślałam. Była wszystkim".
|
|
 |
|
świat zamyka się razem z twoimi powiekami.
|
|
 |
|
przy śniadaniu nigdy nie wsypywała cukru do herbaty. jego czułe słowa osładzały wszystko.
|
|
 |
|
Jedyna rzecz, która pozwala wybudzić mi się ze snu to chęć zobaczenia Twojego uśmiechu.
|
|
 |
|
Poznajemy tysiące ludzi i nikt nas nie wzrusza. Aż w końcu pojawia się ta jedna osoba. I odmienia nasze życie. Bezpowrotnie.
|
|
 |
|
żyjemy. byle do piątku, byle do świąt, byle do wyjazdu, byle do lata, byle jak.
|
|
 |
|
zawsze rano się uśmiechaj. sprawia to, że ludzie zaczynają się zastanawiać, co robiłaś w nocy.
|
|
 |
|
Po raz pierwszy się przy kimś wtedy rozebrałaś. Nie rzuciliście się na siebie. Po prostu stopniowo pozbywaliście się ubrań, bo w pokoju robiło się coraz cieplej, jakby ktoś bardzo powoli i delikatnie podgrzewał ukryty pod podłogowymi panelami termofor. Powietrze było jak ciasto na naleśniki, słodkie, lejące się i ciepłe.
|
|
 |
|
Na pierwszą randkę facet powinien przyjść z bukietem bzu. I nie interesuje mnie skąd go weźmie.
|
|
 |
|
zrobimy sobie obrączki z trawy i wianek z pokrzyw i mleczy. pójdziemy daleko, spijemy się winem o nazwie czarownica, poziomkowym. i obiecamy sobie aż do śmierci albo aż do jutra Cię nie opuszczę. obiecamy sobie miłość, wierność i niepewność.
|
|
|
|