 |
|
czy byłeś kiedyś tak zakochany, że myślałeś stale o tej drugiej osobie? kiedy jej nie widziałeś doprowadzało Cię to do szaleństwa, zastanawiałeś się cały czas co robi, starałeś się być dla niej jak najlepszy, kiedy była smutna pocieszałeś ją, byłeś kiedy Cię potrzebowała ? nie ? no tak...jesteś chłopakiem. // jedzieszdalej trochę uogólnione, więc przepraszam ;p
|
|
 |
|
bo ja..chyba dotknęłam dna . // jedzieszdalej
|
|
 |
|
mam ochotę pierdolnąć wszystkim o ścianę . źle się czuje, myśląc o tym co się wydarzyło. a jeszcze gorzej myśląc o tym, jakie będą tego konsekwencje. kac moralny . //jedzieszdalej
|
|
 |
|
Czasami bycie sobą jest naprawdę straszne, nie ?
|
|
 |
|
jedyna rzecz za jaką mogłabym przeprosić to, to, że byłam naiwna i zaczełam wierzyć.
|
|
 |
|
nie pozwól, żeby jakiś skurwiel, który ma na Ciebie totalnie wyjebane, zniszczył Ci życie po raz kolejny, rozumiesz?
|
|
 |
|
sprawdzałam wszystkie pomieszczenia w domu kolegi, szukając przyjaciółki, która zniknęła mi z oczu. impreza rozkręcała się na dobre. coraz lepsza muzyka płynęła z głośników, z dołu słyszałam śmiechy i głosy znajomych. otworzyłam drzwi jednego z pokoi, nikogo. w następnym również. gdzie ona się podziała ? podeszłam do czwartych z kolei drzwi. były lekko uchylone. - Tu jes... - urwałam w pół słowa. tak była tam. siedziała okrakiem na moim chłopaku, czule wpijając się w jego usta. serce, które na moment stanęło, uderzało teraz dwadzieścia razy szybciej niż normalnie. zamknęłam usta i trzasnęłam drzwiami. pod powiekami czułam gorące łzy, które próbowały wydostać się na zewnątrz. obraz rozmazywał się coraz bardziej, a ja biegłam, byleby szybciej się stąd wydostać. dopadłam schodów. pokonałam kilka stopni kiedy poczułam ogromny ból w nodze. upadłam. nastała ciemność, a ostatnim co poczułam było uderzenie w głowę. /n
|
|
|
|