 |
|
Z twoich wielkich słów kręcimy dziś komedię,
ty nie musisz grać, zawsze mówisz brednie.
|
|
 |
|
Co dnia się budzisz obok niej
Nieświadomie zaczarowany tracisz wzrok
I nie dopuszczasz myśli że może kłamać
Gdy rozum Twój zapada w sen
Drugie „ja” wychodzi z niej.
|
|
 |
|
U boku Twego dobrze gra tą którą widzieć chcesz
A gdybyś tak zobaczyć mógł to co myśli
I jaka tak naprawdę jest
Tak niewiele o niej wiesz
I w ciemno wierzysz jej
Szedłbyś za nią w ogień
Milion Twych czułych słów
Chcesz być nie do podrobienia
Spójrz dwie twarze ma
Ty znasz jedną tylko
I myślisz że nie jest zła…
|
|
 |
|
Marzenia Twoje spełniam tak jak żadna inna
|
|
 |
|
Nawet nie wiecie jak trudno mi przed wami ukrywać całą prawdę.
|
|
 |
|
ja nie mam swojego miejsca,zawsze będę przy Tobie.
|
|
 |
|
gest over it and then you used to.
|
|
 |
|
to wszystko dzieje sie raz to czego mamy sie bac?
|
|
 |
|
podetnij sobie żyły, przecież żyć nie warto, to kwestia chwili, widzisz w tym lekarstwo ?
|
|
 |
|
Gdybym był ślepy, niszczyłbym MC's breil’em
|
|
 |
|
albo pracuje, albo śpię, albo pieprzę cię
|
|
 |
|
co!? nie dosłyszałem, weź to powiedz jeszcze raz.
jak po 4 latach mówisz, że w ogóle mnie nie chcesz znać?
|
|
|
|