Któregoś dnia, w którym to wyciągnę Cię na spacer, tak po przyjacielsku obsypię śniegiem i ...
... i niby to przez przypadek pocałuje jak całowałam dawniej.
Dzięki, Tobie, i temu co mi zrobiłeś. lepiej poznałam, samą siebie. dowiedziałam, się nawet, że potrafię, jednocześnie, płakać, i udawać, że jestem, szczęśliwą.
` ...i wtedy książę przestał się do niej odzywać.
-Ojej! I co dalej?
-Nic. Księżniczka wróciła do swojej wierzy i czekała na następnego.
-Jak to?! I nie tęskniła?!
-Oczywiście, że nie. Przynajmniej tak sobie wmawiała.