 |
|
życie staje się o wiele trudniejsze, kiedy znajdziesz osobę, którą będziesz bał się stracić.
|
|
 |
|
uwielbiam ten stan , kiedy kąciki moich ust mimowolnie podnoszą się do góry gdy tylko na Ciebie spojrzę
|
|
 |
|
"Hmm, każda kobieta, która w tym momencie jest w szczęśliwym związku powinna dziękować dla swoich byłych. Za co? A więc za to, że okazali się nadzwyczajnymi dupkami i szybciej niż byśmy się same opamiętały sprowadzili nas do pionu i udowodnili, że szkoda naszego czasu by z nimi przebywać,bo w końcu w każdym momencie swojego życia mogłyśmy spotkać TEGO JEDYNEGO! A im więcej czasu na poszukiwania tym lepiej. To poniekąd dzięki nim możemy delektować się swoim szczęściem z mężczyzną który w przeciwieństwie do nich nie tylko przyciągnął,ale i zatrzymał. :) Warto więc czasem, spotykać dupków a zaraz po nich cudownych facetów dzięki którym zmienia się nasze podejście do stałych związków. Panowie, określani często jako 'nic nieznaczące epizody w naszym życiu' dziękujemy! "
|
|
 |
|
Prawdziwej miłości się nie znajduje, ją się buduje każdego dnia i każdej nocy...
|
|
 |
|
Dla mnie największymi "hardcorami" na świecie są ludzie, którzy po rozstaniu i słowach "zostańmy przyjaciółmi", naprawdę nimi są...
|
|
 |
|
Zaufanie- jedyna rzecz na świecie, której nie można zbudować na nowo...
|
|
 |
|
Czym różnie się tęsknota kobiety od tęsknoty mężczyzny???
Mężczyzna nie idzie spać o drugiej rano i nie budzi się o czwartej, nie siada na łóżku i nie patrzy bezsensownie przez okno...
|
|
 |
|
Mężczyzna powinien wiedzieć kiedy zamknąć usta kobiecie pocałunkiem..
|
|
 |
|
Ona wie, że ta miłość ją niszczy.. On wie, że czynami ją rani.. Oni nie wiedzą, ile tak naprawdę dla siebie znaczą...
|
|
 |
|
Kto naprawdę kocha, prawie nigdy nie pozna jak ten drugi przestał kochać...
|
|
 |
|
Wszystko sprowadza się do ostatniej osoby, o której myślisz przed snem... Właśnie tam jest Twoje serce...
|
|
 |
|
Próbowała o nim zapomnieć,ale było to raczej oszukiwanie samej siebie. Tak naprawę tęskniła za nim każdym kawałkiem swojego ciała, każdą cząsteczką duszy, a każdy jej oddech był jak błaganie, by wrócił... Serce, choć złamane na drobne kawałeczki, nadal biło dla niego. Żyła, choć wydawało się to niemożliwe...Zachowała funkcje życiowe, ale była jak cień samej siebie...
|
|
|
|