 |
|
ZOZOLCIA ŻYCZY WSZYSTKIM WESOŁYCH ŚWIĄT I PIJANEGO SYLWESTRA! ♥
|
|
 |
|
z okazji nadchodzących Świąt, życzę Wam Moje Miłe/Moi Mili jak najsilniejszego, a zarazem ustawicznego zjednoczenia z Bogiem. obyście odnaleźli/odnalazły szczęście w swoim życiu. / nader pstrokata w miłości
|
|
 |
|
to nie bunt, tylko brak tolerancji dla zdeprawowanego świata. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
uczę się pokory. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
głównym uczuciem jakim darzą mnie ludzie jest animozja. i WZAJEMNIE. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
nie chcę integrować się z klasą. wybaczy Pan, ale ostentacyjna degradacja swojej duszy, nie jest w moim stylu. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
nienaganna ze mnie choleryczka, co? / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
Mój Internetowy Filozofie, sumienie obliguje mnie do zerwania z Tobą wszelkich kontaktów. zrozum, nie chcę nadto zranić Cię moim neurotyzmem. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
- co chcesz na Gwiazdkę? - zapytałam go, trochę podirytowana po raz dwudziesty - Ciebie. - odpowiedział, z niewinnym uśmiechem na ustach. - okey, zrobię sobie kokardę z włosów jak Lady Gaga, opakuję się w różowy papier i moja matka przyniesie mnie pod Twój dom, okey? - jak dla mnie idealnie - wyszeptał, i czule pocałował mnie w czoło, śmiejąc się cicho.
|
|
 |
|
Twoje namiętne, przesycone erotyzmem pocałunki, sprawiły, iż zapomniałam, że na podwórku jest najzwyczajniej w świecie zimno, a ja stoję w krótkich szortach i podkoszulku na ramiączkach, w kapciach, zawieszona na chudej szyi. teraz kaszlę i kicham średnio co trzydzieści sekund i musisz nosić mnie na rękach, bo boli mnie kręgosłup. mógłbyś panować nad sytuacją, a nie oddawać się jej jak ja, wiesz.
|
|
 |
|
stanęłam na przeciwko, dokładnie przyglądając się jego idealnym rysom. piękne, duże, czekoladowe oczy, otoczone firanką długich, czarnych rzęs, których pozazdrościłaby mu niejedna dziewczyna, słodki nosek, pełne wargi, śliczne włosy, prawie czarne, i ta ciemna karnacja, wszystko na miejscu. kręcił mnie niesamowicie, mój ideał. i ta urocza wada wymowy, słodkie r, przed którym tak uciekał. po prostu mistrzostwo! szkoda, że ranić też potrafi.
|
|
 |
|
marzę o tym, by podejść i złożyć Ci życzenia świąteczne, tak po prostu. chciałabym byś nie uciekał wzrokiem na mój widok, czekając aż odwrócę się, by dokładnie ogarnąć moje kształty, wcięcie w talii, tyłek, brązowe włosy, które swobodnie opadają na moje plecy, z dnia na dzień, coraz dalej. pragnę byś podszedł do mnie, podał rękę i powiedział zwyczajne -'cześć' tak po prostu. przecież tak wiele nas łączyło, nieprawdaż.
|
|
|
|