 |
|
Kolorowe ubrania i przyklejony uśmiech nie czynią mnie szczęśliwą
|
|
 |
|
W tym momencie wszystko byłoby lepsze od milczenia.
|
|
 |
|
- Już cię nie pozwolę skrzywdzić, nigdy. - powiedziała i odeszła od lustra.
|
|
 |
|
przecież wiesz, że nigdy nie przyznam się do tego, ile dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
-Czemu milczysz? -Nie nic. Po prostu przypomniało mi się, że w ten sposób zaczęła się moja znajomość z panem, którego imienia nie wolno wymawiać./kropeczka
|
|
 |
|
ja będę stać z boku i przyglądać się wam . temu jacy jesteście szczęślwi . jak się kochacie . jak uwielbiacie spędzać ze sobą czas . aż w końcu doczekam się chwili , kiedy odejdziesz od niej i uznasz , że to nie to samo co ze mną . że nikt nie jest w stanie dorównać czasowi spędzonemu ze mna . a mi wtedy znudzi sie to patrzenie na was i z nadzieją , że jesteś szczęśliwy odejde szukac spokoju . tam gdzie juz nigdy mnie nie odnajdziesz ./kropeczka
|
|
 |
|
piszę ze świadomością, że brakuje słów które byłyby w stanie opisać moje uczucie względem Ciebie. wdzięczność za każdy poranek, kiedy wstaję ze świadomością posiadania Twojej miłości. brak słów, aby opowiedzieć o moim szczęściu, którego sam jesteś autorem. ostatnie pięć miesiecy, które było dane mi spędzić w Twoich ramionach, było tymi najpiękniejszymi miesiącami jakie kiedykolwiek było mi dane przeżyć. słowa 'kocham Cię', mogą się tutaj wydać błahe, proste i nic nie znaczące. jednak właśnie przez te 2 zwyczajne słowa chciałabym wyrazić moje potężne uczucie względem Ciebie. uczucie, które jest tym najpiękniejszym. tym, które chcę aby trwało wiecznie /kropeczka
|
|
 |
|
Tym razem nie płaczę. Ten facet nauczył mnie tak dobrze grać przed samą sobą i tłumić uczucia, że sama zaczynam wierzyć w to, że nic mi nie jest i nic mnie nie boli.
|
|
 |
|
- Na pewno jest ktoś, kto na Ciebie czeka i pragnie Twojej miłości.. - Nie chcę, żeby czekał, niech przyjdzie i mnie pokocha.
|
|
 |
|
chciałabym wiedzieć czy on czasami o mnie myśli. a może nawet trochę za mną tęskni, ale wcale nie musi . ważne, żeby myślał .
|
|
 |
|
Czy tęsknie to nie wiem . ale potrzebuje na pewno.
|
|
 |
|
Pamiętasz nasz pierwszy, wspólny weekend w Hiszpanii? Pamiętasz co wtedy chciałem Ci tym wynagrodzić? Pamiętasz, że to był mój 'wypadek' kiedy wszystko było liczone na sekundy? Pamiętasz ile wtedy wylałaś łez, ile godzin spędziłaś przy moim szpitalnym łóżku, a potem przy moim boku w mieszkaniu? A pamiętasz nasz wspólny, spontaniczny wypad do San Marino na lody? Oddawałaś mi się kiedy tylko tego chciałem - nigdy mi niczego nie odmawiałaś, a ja tyle razy Cie od siebie odpychałem. Dziś potrafisz mi już wszystko wykrzyczeć prosto w twarz, a to po mnie spływa. Wszystkie awantury, które robiłaś mi o najmniejsze rzeczy - dopiero teraz widzę ich sens i znaczenie. Nie potrafię sobie wyobrazić tego co czułaś gdy budziłaś się sama.. gdy wyprowadzali mnie znów z mieszkania albo gdy znów w nocy z niego wybiegałem. Nie liczyłem się z Twoimi uczuciami, a Ty byłaś przy mnie. Zawsze kurwa byłaś przy mnie. Nie lubiłaś mojej zazdrości, a ja po prostu się bałem, że odejdziesz. | niby_inny
|
|
|
|