 |
|
Było między nami tyle fajnych rzeczy.
|
|
 |
|
Wszystko przyjdzie z czasem. Trzeba tylko umieć cierpliwie czekać.
|
|
 |
|
Przepraszam, że wciąż na Ciebie czekam
|
|
 |
|
Chciałabym byś choć raz spojrzał na mnie jak na swoją przyszłą żonę /[k]
|
|
 |
|
Chciałabym się czegoś chwycić. Dobić do bezpiecznej przystani, nie mieć już w głowie tego zamętu drażniącego mój wzrok. Nie jestem dobra. Nie wiem czy przestałam być czy nigdy nie byłam. Nie myślę racjonalnie i to czyni mnie szaloną. Nie umiem już się dogadać, nie potrafię się przystosować i wciąż wrzeczę - albo zdecydowanie, albo zbyt histerycznie by ktoś mógł traktować to poważnie. Nie mam serca, nie czuję go, chyba nie biję. Pewnie zamarło tamtego wieczora gdy odchodził i już nigdy nie będzie funkcjonować, pewnie tak było. Zgubiłam gdzieś siebie. Jakie to śmieszne, Zgubiłam siebie. Może ktoś mnie pozbierał, ale chyba nie, bo wciąż nie należę do nikogo. Jestem pustą otchłanią, nie czuję, nie współczuję, nie rusza mnie ludzka krzywda. Może będzie inaczej gdy ktoś mnie pozbiera, może On wróci i na powrót będzie pięknie. I może będzie normalnie i tak niewyobrażalnie błogo. Chciałabym. / nerv
|
|
 |
|
Będziesz mój. Bo pasujesz do mnie a ja chce dać Ci szczęście /[k]
|
|
 |
|
"wyszło wkońcu słońce, trochę jej uśmiechu potrzebował ten świat. ukazał one promienie to wystarczyło by cała moja energia życiowa wyszła na wierzch. ukazało się to wszystko w niezwykły sposób. moje szczęście przebudziło się jakby pierwszy raz a odczuwałem już je wielokrotnie przy niej. moje zdania w ten dzień były nie zrozumiane ale piękne w samym słowie miały tą moc z której wychodził nie jeden atom miłości który odbierałaś z ochotą. są ludzie którzy działają jak narkotyk, tylko wtedy przy nich druga osoba odczuwa chęć życia. tym narkotykiem jesteś Ty, tylko przy Tobie odczuwam hmm, to że naprawdę żyje."-dla.niej
|
|
 |
|
"może innym było by to głupio mówić ale nie jestem z tych, powiem to. wiesz, bo jesteś moim ulubionym i częstym grzechem, którego się wcale nie wstydzę."-dla.niej
|
|
 |
|
"głos- na ich dźwięk mój rozum rozwiewa wszelkie wątpliwości, wszystko wydaje się łatwe. w każdym jej słowie znajdziesz rozwiązanie i wyjście z trudnych sytuacji. usta- prowadzą mnie do morza rozkoszy, bym upajał się ich słodkim smakiem i odnalazł na każdym ich skrawku muszelke satysfakcji w której znajdowało się omamienie mózgu człowieka. oczy- przygarniają mnie smutnego człowieka. żonglują moimi uczuciami jak klaun, który zgubił swój zespół i cały cyrk. ona- dzięki niej, moje ostre życie w którym odnajdywałem harmonię życia między swoimi czarnymi łzami, zmieniło się. przy niej moje życie zmieniło barwy to co było czarne stało się wyrazistsze i kolorowe."-dla.niej
|
|
 |
|
"wolność dla więźnia oznacza świat, nowe miejsca, przeżycia. moja definicja wolności to Twoje usta."-dla.niej
|
|
 |
|
Stał się moim wszechświatem. Bez niego jestem taka pusta i taka beznadziejnie bezbarwna. Uzależnił mnie od siebie zanim zaczęłam konsekwentnie się sprzeciwiać. Przecież tak bardzo nie chciałam żeby został moim tlenem, tak bardzo miałam się bronić, kopać,wierzgać i drwić śmiale z jego planów. Nie tak miało być, bo nie jestem już górą, nie rozdaję kart, nie przeważam. Jestem tylko słabą i bezbronną istotą w schronie jakim są jego ramiona. Czasami drżę z niepewności i tylko jego uśmiech jest w stanie wzbudzić we mnie poczucie bezpieczeństwa. Zaplątałam się w tym, pogubiłam. Nigdy nie chciałam takiej miłości. Nie wierzyłam w taką miłość. Chciałam wciąż wierzyć w beztroskę budząc się w ramionach nieznajomych. Było tak dobrze, tak płytko i infantylnie. / nerv
|
|
 |
|
Dziś budząc się zdałam sobie sprawę z tego, że potrzebuje miłości. Ale tym razem już nie Twojej /[k]
|
|
|
|