 |
|
nic nie jest pewne, tym bardziej tutaj, wierz mi, wszyscy zawiedli, rozczarowanie to chleb powszedni, nie są możliwe już happy endy, pierdol to, biegnij
|
|
 |
|
taa, przyjaciele, w Mikołaja też wierzyłam
|
|
 |
|
zamulanie jest jak wena, nie wiesz kiedy ciebie dorwie
|
|
 |
|
Księżyc rzuca mi Twój cień do stóp, wszystko skończone jest między nami, nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami, zapomnij o mnie, niema mnie od teraz, to rzeczywistość ten przymus wywiera, wykasuj mój telefon to proste jest widzisz? Wczoraj mnie kochałeś. dziś mnie znienawidzisz.
|
|
 |
|
Twoje życie to dar nie pogub się w tym, to jest wszystko co masz - wzbij się na sam szczyt.
|
|
 |
|
Spełniam marzenia, choć miałem być na dnie.
|
|
 |
|
Trzeba walczyć, nie ma nic za darmo.
|
|
 |
|
Nigdy nie mówię nigdy, ale byłoby miło gdyby kilka rzeczy już się nie powtórzyło.
|
|
 |
|
Uciekasz, bierzesz rozbieg, skaczesz ze skały, modlisz się w duchu, by anioły Cię złapały ..
|
|
 |
|
To zimny świat, jedynie łzy tu parzą, na policzkach ciekły azot ..
|
|
 |
|
Zakładam słuchawki na uszy, kładę się do łóżka, przykrywam się i próbuję sobie przypomnieć jak ten dzień był bardziej chujowy od wczorajszego.
|
|
 |
|
proszę chodź, poukładaj mi w głowie
|
|
|
|