 |
|
Skończyło się
Miało wiecznie trwać
Skończyło się
Już nie ma cię
|
|
 |
|
nie wiem czym jest miłość
lecz wiem czym jest lęk
|
|
 |
|
Udaję radość, której we mnie nie ma, ukrywam smutek, żeby nie martwić tych, którzy mnie kochają i troszczą się o mnie.
|
|
 |
|
Pocałowane usta nie tracą bynajmniej swego przyszłego szczęścia; one się odnawiają jak Księżyc.
|
|
 |
|
To co mam, to serce które jeszcze na wszystko stać...
|
|
 |
|
w kolejną pustą ciemną noc uświadamiam sobie jak bardzo jestem samotna
|
|
 |
|
Nie obiecuję szczęścia
Bo cóż nim jest albo nie jest
Tak biorę sobie Ciebie
Na nietrwałość chwili i pewność odejścia. . .
|
|
 |
|
Biorę sobie Ciebie za męża
wobec ciemności i wobec ciała
Nie ślubuję miłości
bo było ich za wiele
Nie przysięgam wierności
bo jestem wymysłem mężczyzn
Nie obiecuję szczęścia
Bo cóż nim jest alb
|
|
 |
|
Czasem płacze, bo chce mi się płakać. Wtedy czuje, że uchodzi ze mnie zło
|
|
 |
|
my dzieci dekadentów, córki, synowie rozpusty, alkohol mamy od zawsze we krwi, rozum genetycznie struty
|
|
 |
|
That's the way, which I gone... and maybe I'll change it...someday , but not now..
|
|
 |
|
I gdzieś w sercu na dnie cień nadziei mam że...może będzie potrzebne to komuś.....
|
|
|
|