 |
|
To niewiarygodne jak ludzie nienawidzą innych ludzi.
|
|
  |
|
` dałam Ci wolną rękę. Sama odeszłam pomimo tylu miesięcy starania i walki o nas. Wyszłam od Ciebie, zostawiając Cię tylko z workiem zielonego. Nie przekroczyłeś progu mieszkania więc dla mnie było wszystko jasne. Dziś się odzywasz i że niby jeszcze chcesz to naprawić.Nawet nie wiesz jak to kurwa boli / abstractiions.
|
|
  |
|
` a teraz jeszcze raz powiedz, że mnie kochasz. Przecież zawsze to robisz kiedy po każdym naszym rozstaniu próbuję poukładać sobie w głowie. / abstractiions.
|
|
 |
|
Ej najważniejszy.. Kocham wiesz ? I nawet nie masz pojęcia jak mocno. I jak zamykam oczy, zasłaniając je palcami to też kocham . I kocham Cię nawet z bolącym gardłem i tym moim zachrypniętym głosem, który utrudnia mi dziś mówienie . Nie utrudnia mi on jednak wyrażenia moich uczuć do Ciebie. Nawet gdybym nie mogła wydobyć z siebie choćby szeptu to i tak znalazłabym bez większej trudności sposób aby przekazać Ci ile dla mnie znaczysz . Bo znaczysz wyjątkowo wiele. Proszę doceń to nim będzie za późno. Nim postanowię sobie, że chcę zapomnieć. A wiesz, że jestem uparta i ambitnie dążę do celu . Nie zmuszaj mnie do tego. Już teraz nawet nie proszę lecz błagam. Ja ze swojej strony zrobiłam wszystko. Resztę pozostawiam Tobie..
|
|
  |
|
` nie lubię uczuć. Stały się dla mnie obojętne i bezużyteczne. Nauczyłam się żyć bez nich, a co ciekawsze, jest nawet łatwiej. / abstractiions.
|
|
 |
|
Kochać to znaczy czekać? Zajebiście. Tylko ile można czekać? Ile można znieść, wytrzymać, przemilczeć i przecierpieć? Tyle ile trzeba? Tylko, że ja już chyba nie mam cierpliwości, nie radzę sobie z tym. Czekanie, uciekający i mijający czas zabija. Wskazówki zegara są bezlitosne. Mam dość.
|
|
  |
|
` wiedziałam, że jest dla mnie ważny. Wiedziałam, że jego zdanie stawiam na pierwszym miejscu. Byłam świadoma, że dla niego skoczyłabym w ogień. Jego dobro zawsze stawiam ponad swoje. Kochałam go całym sercem i zawsze czuję jego ból. Zdawałam sobie sprawę z tego, iż on jest moim przyjacielem którego nie wymieniłabym na żadną osobę na świecie. To wszystko było tak naturalne. W momencie zagrożenia naszej znajomości oboje zaczęliśmy od pierwszej sekundy walczyć o nas. Nie pozwoliliśmy innym osobom zniszczyć tego co nas łączy, a nawet dzieli bo przecież nie ma nic idealnego chociaż nawet jakieś niedociągnięcia dla nas są pozytywne. I dopiero kiedy tak na prawdę zrobiło się źle, obydwoje zdaliśmy sobie sprawę z tego, jak wielką siłę dajemy sobie wzajemnie. Jesteśmy ponad wszystko. / abstractiions.
|
|
  |
|
Dopiero, gdy stracimy wszystko, stajemy się zdolni do wszystkiego.
|
|
  |
|
-Biegasz z rana? -Tak, głównie po mieszkaniu, krzycząc: "Kurwa, zaspałem!" /?
|
|
 |
|
Mija kolejny rok, tylko Ciebie mi brak, to już prawie 3 lata kiedy odszedłeś z mojego życia, kiedy zostawiłeś pustkę, której nie umiem zapełni. To kolejne miesiące których nie potrafię już zliczyć, a ta data 3 sierpnia 2010, została wyryta na moim podniebieniu, i kiedy dotykam cholernie boli. Pali mnie, płonę. Dlaczego odszedłeś, wtedy, a teraz przestałeś mnie szukać. Zapomniałeś jaki mam kolor oczu, i co lubię jeść na śniadanie. A ja nie daję kolejny rok rady, nie daję bez Ciebie. Może w tym roku zdecyduje się skończyć z tym, a może zostanę kolejny rok z nadzieją że wrócisz. Nie wiem, bez Ciebie chyba nie wiem już nic.
|
|
 |
|
Z dymem w eter uchodzą uczucia, chcesz, to szukaj swojego szczęścia w okruchach. / NPE.
|
|
 |
|
Zapewniam Cię, że któregoś dnia zabraknie Ci mojej osoby . Zabraknie Ci osoby, która kiedyś zrobiłaby dla Ciebie wszystko. Będziesz chciał żebym z Tobą porozmawiała. Poprosisz mnie o radę , powiesz, że jestem kochana, że nie ma drugiego takiego Anioła jak ja. Będziesz czarował swoim słodkim głosem mówiąc, że mnie kochasz i że niewyobrażalnie tęskniłeś. Zobaczysz, że się uśmiecham. Poczujesz się pewniej , chwycisz mnie za rękę i z tak wielką gracją jak zawsze złożysz na niej słodki pocałunek. Zaczniesz dla rozluźnienia prawić mi komplementy i opowiadać głupie historyjki, które tak bardzo uwielbiałam, choć wszystkie były wytworem Twojej wyobraźni. W końcu gdy ja patrząc na Ciebie nie będę się odzywać zapytasz czy wszystko w porządku . I wiesz co Ci powiem ? Że nic już nie jest w porządku. Że zraniłeś mnie cholernie. Zraniłeś swoją obojętnością i chłodem . I że nie chcę już tak dłużej . Zapytasz co masz teraz zrobić? Spojrzę na Ciebie szklanymi oczami szepcząc cokolwiek..
|
|
|
|