 |
|
[cz.3] czemu zakochują się we mnie ludzie, do których nie mam dostępu, z którymi kontakt nigdy nie będzie realny. czemu nie mogę na własnej skórze zasmakować smaku miłości. w czym jestem gorsza od innych. odpowiedz mi! już ściszam głos. nie będę krzyczeć. chociaż w sumie dlaczego nie. po co mam dłużej dusić ból. po co okłamywać innych że jest w porządku? może robię to po to by ich ochronić. by nie przelać na nich to co czuję ja. żeby nie dowiedzieli się jak mało "mnie" pozostało w ciele dziewczyny którą gram. ciekawe kto zauważył by moje zniknięcie. ciekawe czy dowiedziałby się, że ta nieszczęśliwa miłość do niego mnie zabiła. czy choć przez chwilę pomyślał by o mnie, jako o atrakcyjnej kobiecie, z która mógł się wiązać. ciekawe kto pierwszy odezwie się jak zniknę. może nikt.? może zostanę sama, zupełnie sama, w sumie tak sama jak sama się teraz czuję. bo przecież nie ma na świecie pomocy. nikt nie poda ręki. zatonę w miłości swojego życia, okłamując się, że już go nie kocham/ w_m
|
|
 |
|
Maturo, oh pierdol się, nie mam już czasu i siły dla Ciebie.
|
|
 |
|
Pewnego dnia powiedziano mi, że uśmiech jest sposobem na pokazanie, jak bardzo kogoś kochamy. Dziś zapytano mnie, czy Cię lubię, a ja po prostu uśmiechnąłem się.
|
|
 |
|
Możesz mnie mieć, możesz mnie zdobyć, wystarczy jedno słowo, jeden Twój gest.
|
|
  |
|
` mogliśmy być dla siebie wszystkim, a doszliśmy do wrogich spojrzeń i obojętnych emocji. / abstractiions.
|
|
  |
|
` wiesz dobrze, że mogłabym dać Ci dużo i ja też dobrze o tym wiem, ale chyba nie chcemy ponownie rozpłynąć w sobie, prawda kochanie? / abstractiions.
|
|
 |
|
Kolejny dzień nakurwiania matmą. Życzcie mi powodzenia. Hahaha.
|
|
 |
|
Codziennie bliżej mi ziemi, codziennie przecież bliżej mi Ciebie.
|
|
 |
|
Chodźmy na łąkę ! Wyłapmy wszystkie motyle by za chwilę wypuścić je patrząc na ich szczęście. Obserwujmy jak kołyszę się roślinność w jednym tempie. Słuchajmy jak równomiernie biją nasze serca. Pozwólmy by poniosły nas emocje, by pokierowały nami nasze uczucia. Połóżmy się na miękkiej trawię obserwując obłoki, śmiejąc się z ich dziwnych kształtów. Widzę Twoje gorące serduszko. Serduszko na których widnieją rysy. Całuję każdą z nich. Chcę byś czuł się szczęśliwy. Chciałabym żeby było to dzięki mnie. Chcę abyś wiedział, że jestem tą, która zrobi dla Ciebie wszystko. Tylko proszę rozejrzyj się uważnie.
|
|
 |
|
Słoneczko.. Chociaż nie wiem czy mogę tak do Ciebie powiedzieć.. Tęsknię. Znów. A może nadal? Nadal. Nadal mi Cię cholernie brak. Nadal nie potrafię ułożyć sobie życia bez Ciebie. Nadal staram się żyć "normalnie". Nadal nie przesypiam nocy. płaczę, kręcę się bez celu kiedy inni słodko śpią. Ale Ty o tym nie wiesz. No bo skąd miałbyś to wiedzieć. Nie interesujesz się już moim życiem. Nic nie jest jak kiedyś. To, że jeszcze nie zrobiłam nic głupiego to tylko kwestia czasu. Szaleję z tęsknoty do Ciebie. Nie ma chwili bym o Tobie nie myślała. Może wydać się to głupie ale ja nadal wierzę, że to naprawimy. Nie wiem jak ale musimy to naprawić. Przecież jest to nam pisane zapomniałeś ? Przecież mieliśmy już być zawsze blisko siebie. Mieliśmy już zawsze być razem . Pamiętasz? A może powiesz mi definicję słowa "zawsze" bo chyba nie rozumiem..
|
|
  |
|
` obiecałam sobie, że będę silna. Zaciskałam pięści i przygryzałam wargi do krwi aby tylko łzy nie spłynęły mi na policzek. Całe dnie i noce słuchałam rapu, robiłam wszystko co tylko możliwe żeby tylko w głowie nie mieć Ciebie. Chciałam nauczyć się oddychać bez Twoich perfum wokół mnie. Wyrzuciłam już resztki Ciebie porozrzucanego po domu w wielkim worku bo nie potrafiłam zatrzymać tych wszystkich wspomnień. Naprawdę się starałam, ale mi nie wyszło bo znów rzuciłeś mi kilka słów które słyszę do chwili obecnej. Na nowo Cię pokochałam. / abstractiions.
|
|
|
|