 |
|
może mnie zauważysz jak wyleję na siebie niebieską farbę. w końcu niebieski to twój ulubiony kolor.
|
|
 |
|
Widzę ,że nie wiele rozumiesz
z tego co do Ciebie czuje.
|
|
 |
|
- idę zapalić. - nie idź! - ale przecież nie lubisz jak przy tobie pale.. - jeszcze bardziej nie lubię gdy przy mnie nie ma Ciebie.
|
|
 |
|
Zakochaj się. Od nowa. We mnie , a obiecuje , że tego nie spieprzę.
|
|
 |
|
i chcę być tą najważniejszą, rozumiesz? tym jebanym numerem jeden. oczkiem w głowie. diamentem, za którego byłbyś w stanie oddać wszystko
|
|
 |
|
Może właśnie tylko dlatego wychodzę na ulicę, żeby moja niechęć do świata nie straciła na aktualności.
|
|
 |
|
Ludzie nie lubią zakochanych , bo miłość to prywatna impreza , na którą nikt poza głównymi bohaterami nie dostaje zaproszenia
|
|
 |
|
Nie chcę ideału. Chcę człowieka z rysami, wadami, bliznami. Z doświadczeniami. Żeby móc je zrozumieć, zaakceptować i pokochać. Niektóre wyeliminować. Człowieka jednocześnie identycznie postępującego ze mną i moimi niedoskonałościami.
|
|
 |
|
są sprawy niezatapialne w alkoholu.
|
|
 |
|
I chcę, żebyś pokochał moje niebieskie nieufne spojrzenie, mój pieprzyk, który ukryty jest w takim miejscu, że nikt prócz nas nie będzie o nim wiedział, moje skręcające się włosy gdy robi się wilgotno, moją nieśmiałość, która często ściska mi gardło..
/ cozapech
|
|
 |
|
nie wzruszają mnie wyzwiska rzucane w moją stronę. gdybym miała brać sobie do serca to co ktoś do mnie mówi, dawno leżałabym w psychiatryku na oddziale zamkniętym. a bluzgi, które słyszę są mówione z zazdrości, bo swoją wartość znam i nie puszczam się na prawo i lewo jak to robi połowa dziewczyn z mojego gimnazjum. więc lepiej zamknąć jadaczkę na cztery spusty niż na darmo zdzierać sobie gardło na coś na co leję i mam wyjebane. / malynoowa.
|
|
|
|