 |
|
a teraz cierp. i żałuj, że zamieniłeś mnie na inną. cierp, nie śpij, nie jedz, nie ruszaj się, nie oddychaj, jak ja wtedy, gdy mnie zraniłeś. w końcu do Ciebie dotrze, jak wielki błąd popełniłeś. ale ja wtedy już nie będę w stanie Ci pomóc. już nie będę na każde zawołanie. ludzie popełniają błędy. i powinni się na nich uczyć. na tych miłosny, również. /abstracion. =)
|
|
 |
|
- ja ci o miłości, ty mi o ufo. - pytam, co ma piernik do wiatraka, do cholery.?! - ani jedno, ani drugie nie istnieje, kochanie. / abstracion. =)
|
|
 |
|
jeszcze kilka dni temu mówiłeś, że ci zależy, że kochasz. a teraz.? jesteś z inną. ciekawa jestem, czy jej też wciskasz taki kit i, czy ona też będzie skłonna uwierzyć.
|
|
 |
|
- Pobawimy się w Boba Budowniczego? - Jak to ? - Spróbujmy wszystko naprawić...
|
|
 |
|
Sometimes I wanna call you
But I know you won't be there / Czasem chcę zadzwonić
Ale wiem, że ciebie nie będzie.
|
|
 |
|
poprawiasz mi humor lepiej niż milion kostek czekolady, lody z filmem i koc z herbatą. kocham Cię bardziej niż dobrą książkę nocą i czekoladowy budyń. pragnę Cię bardziej niż wspiąć się na mont everest, przepłynąć la manche i zobaczyć Paryż. bo każda z tych rzeczy, jeśli nie ma Cię przy mnie - nawet myślami - wydaje się bezbarwna.
|
|
 |
|
Dlaczego płaczesz ? - nie płaczę. wydaje ci się. - wydaje mi się że masz podkrążone oczy , wilgotne rzęsy i rozmazany tusz. wydaje mi się że go kochasz i płakałas kolejną noc.
|
|
 |
|
Tak. Ideałem byłoby nie przywiązywać się do niczego – złego ani dobrego. Przywiązanie równa się uzależnieniu – oczekiwaniu – cierpieniu.
|
|
 |
|
choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę powrotów nie będzie.
|
|
 |
|
Lecz o jedno tylko proszę. Gdyby jakaś słabość nie dała mi przeczekać. gdybym choć z daleka wołała wróć. Nie wracaj już.
|
|
 |
|
słońce Ty wiesz, nie opre się łzą.
|
|
 |
|
Ciebie złapałabym za rękę i porwała na koniec świata.
|
|
|
|