 |
|
Nie wiem co się dzieje. Nie mogę się do Ciebie odezwać. Kiedy jesteś daleko,nie mogę Ci powiedzieć tego, co czuję.Kiedy budzę się rano i myślę o Tobie to znów nie wiem co się dzieje. Zupełnie nie wiem co to jest co czuję, kiedy patrzę w Twoje oczy , cały świat eksploduje i nie wiem co się dzieje. Wiem tylko,że Ty tylko Ty .
|
|
 |
|
Odwracam wzrok, ale ja już wiem, że będę myśleć o nim cały dzień. Tych kilka słów, tak prosto w twarz. Ten jeden gest. Znów musiałeś to zrobić, inaczej nie był byś sobą. Jak to mogło znów się stać. W pustym pokoju tkwie sama, zupełnie sama. Znów poszło nie tak.
|
|
 |
|
a później położyłam się na podłodze i przypomniałam sobie każdy Twój uśmiech i każdy uścisk. cierpię, wiesz?
|
|
 |
|
zapomnij o moich błędach, i uwierz, że nie ma rzeczy której nie zrobiłabym żeby znów słyszeć Twój głos. przepraszam za obwinianie Cię, za rzeczy których nie mogłam zrobić, zabiłam siebie, cierpię. pomóż mi zrozumieć.. gdybym mogła mieć jeden dzień więcej, powiedziałabym jak tęsknie od kiedy Cię nie ma, a później.. umarłabym.
|
|
 |
|
Powiedz mi to prosto w twarz, powiedz, że Ci nie zależy, że to wszystko nie miało dla Ciebie żadnego znaczenia. No dalej ! Zrób to ! .
|
|
 |
|
Mimo wszystko żałuję, że tak pięknie rozpoczęta znajomość tak szybko i paskudnie się skończyła. Przeklinam własną naiwność, a ból upokorzenia rozsadza mi serce. Wmawiam sobie, że on nic mnie już nie obchodzi. Bez skutku - nadal cierpie .
|
|
 |
|
Co? Nie pasuje coś, niemiło się zrobiło? Miną czas trochę się zmieniło.
|
|
 |
|
Odkąd ostatnio gadaliśmy spotkałam Cię przelotnie w szkole.
I może lepiej, bo nie do końca wiem co mogłabym Ci powiedzieć.
Z tamtych obietnic został pył, który rozsypał czas .
Nie zostało już nic tylko cisza, dlatego nie ma już mnie i Ciebie
Nie ma co gadać, po co udawać, że jeszcze coś nas łączy
|
|
 |
|
Uzależniłam się od Ciebie cwelu ♥
|
|
 |
|
Zapomnę słowa, które wypowiedziałeś, zapomnę nawet to, co mi zrobiłeś, ale zranionych uczuć nic nie wyleczy.
|
|
 |
|
Dziękuję, że olewasz. cholernie mi miło.
|
|
 |
|
Odpalam kolejną fajkę z nadzieją, że choć na chwilę zapomnę o tym, jak bardzo w moich płucach brakuje powietrza, które przepełnione Twoim zapachem dawało poczucie całkowitego szczęścia. Zaciągam się czując jak dym przesiąka moje wnętrze z każdym buchem doszczętnie niszcząc stęsknione za Tobą płuca..
|
|
|
|