 |
|
przywitać jutro w końcu z czystym sumieniem,
mijając zdradliwe cienie, chcę iść przed siebie.
|
|
 |
|
i nie ważne co myślisz synu, zajmij się sobą,
i swoją drogą nigdy nie hołduj lewym bogą.
|
|
 |
|
pielęgnować szczerość, zawiść szybko w ziemię wdeptać,
zachować balans wciąż staram się nie przegrać.
|
|
 |
|
Byleby przezwyciężyć słabość, na bok odstawic ego,
złapać równowagę, posługiwać się wiedzą,
|
|
 |
|
Dziś sam bym ludzkości gardło poderżnął
Ale ogarnęła mnie obojętność
|
|
 |
|
Nie czuć strachu, nie pożądać co cudze
Kochać, a światu nie kłaniać się już w ogóle
|
|
 |
|
Każdy dzień jest idealny by odrzucić,
musisz odsunąć ludzi z którymi nie chcesz się budzić,
|
|
 |
|
Obiecuję ci, że kiedyś będziesz moim mężem.
|
|
 |
|
Teraz wiem, że potrzebuję Cię tu koło mnie. Od dziś do końca świata.
|
|
 |
|
- Co jest ważniejsze: kochać czy być kochanym?
- A którego skrzydła ptak potrzebuje bardziej: prawego czy lewego?
|
|
 |
|
Otwórz oczy na ten świat.
Otwórz umysł, weź się w garść, zobacz ile jesteś watr.
Bądź bracie silny, tutaj czy tam jeszcze spełni się plan.
|
|
 |
|
Doceń propagandę z serca wyjętą prawdę
lub spierdalaj na drzewo i naśladuj pandę
|
|
|
|