 |
|
to nie jest finisz to dopiero rozgrzewka
|
|
 |
|
On ma tego dość, on tego nie wytrzyma
Bo ciągnie go ulica, kusi go inna dziewczyna
Samotne wieczory, ból na twarzy w oknie
Błękitna sukienka raz po raz słono moknie
Przecież obiecał jej ale kiedyś z rana
Gdy wróciła po klucze on za inną klęczał na kolanach
|
|
 |
|
Bez Ciebie wszystko było dla mnie tak niewazne, naprawdę, kocham Cie, naprawdę.
|
|
 |
|
Teleportuj się do mnie. Potrzebuję Cię.
|
|
 |
|
Nienawidzę siebie, gdy mi zmieniają się nastroje
I boje się, ze nie odbierzesz, kiedy jutro zadzwonię.
|
|
 |
|
Jak mam kogoś za szmatę, z nim nie biję piątek. Jak cisnę mu w czwartek, to z nim nie piję w piątek.
|
|
 |
|
mieliśmy wszystko, teraz nie mamy nic. byliśmy wtedy blisko, a tak daleko dziś.
|
|
 |
|
" Ale na ten ból nie pomoże nam paracetamol tu. "
|
|
 |
|
Wszystkie moje jutra należą do Ciebie.
|
|
 |
|
Wracałam z melanżu, więc wiem co to droga krzyżowa, dziwko .
|
|
 |
|
tego, co teraz czuję nie da się określić żadnym słowem.
|
|
 |
|
nazywać się przyjacielem, a być nim to wielka różnica.
|
|
|
|