 |
|
, już nie dzielimy razem ławki , choć kiedyś byliśmy jak szlugi z jednej paczki .
|
|
 |
|
Mogę nie mieć nic, bo ty jesteś dla mnie wszystkim .
|
|
 |
|
Z każdym oddechem pragnę Ciebie bardziej .
|
|
 |
|
Już taka ze mnie cholerna masochistka, że po prostu nie potrafię nikogo nie kochać.
|
|
 |
|
, nareszcie weekend ! mam dosyć tej szkoły / besty .
|
|
 |
|
To pieprzone uczucie dumy, gdy mijając go na ulicy oprócz obojętności nie poczułam zupełnie nic.
|
|
 |
|
nie mam tony pudru na ryju, nie chodzę w szpilkach, nie przepadam za miniówkami i obcisłymi bluzeczkami. nie słucham Biebera i nie piszczę na widok ładnej torebki. nie chcę chłopaka z kasą i tego najprzystojniejszego w szkole. wręcz przeciwnie. lubię duże bluzy, trampki. słucham rapu i nie wstydzę się tego. potrafię kochać i w chuj mocno się zaangażować. popełniam błędy, a później cierpię. taka kolej rzeczy. chcę chłopaka takiego, który będzie mnie kochał taką jaką jestem. bez żadnych warunków, ale i tym podobnych. jestem taka a innym chuj do tego. nie zmienię się. proste. / breakingfuck
|
|
 |
|
- Dziwka. - Ha! Byłam nazywana gorzej. - Jak? - Twoją dziewczyną.
|
|
 |
|
, jeśli Ty jej nie docenisz , zrobi to ktoś inny .
|
|
 |
|
, i właściwie nie wiem jak mogę Cię nazwać , bo przecież przyjaciele nie odchodzą .
|
|
 |
|
, też tak masz ? że brniesz w coś chociaż wiesz , że brak w tym sensu ?
|
|
 |
|
, policjant zatrzymuje dresiarza jadacego samochodem i pyta: - nazwisko. - Malinowski - odpowiada dresiarz. - Adresik. - Oryginalny! Adidasa!
|
|
|
|