 |
|
Nie zapomniałam o jego dotyku, spoglądaniu ukradkiem przy znajomych, mojej dłoni w jego, jego wargach poznających smak moich, śmianiu się i wygłupianiu jak najlepsi kumple, wspólnych wyjść i wracania nocą. Nie zapomnę o wypowiedzianym "Kocham Cię". Ja - nigdy nie zapomnę. Ty- już zapomniałeś
|
|
 |
|
Kocham go, naprawdę, ale chyba każdy z nas miał taką jedną miłość. Taką miłość, która zatrzymywala świat, która kiedy patrzyłeś na ukochaną osobę to wiedziałeś, że tak wygląda szczęście. Te słynne trzy metry nad niebem były niczym w porównaniu z tym jak się czułaś. To takie braterstwo dusz, takie coś, że rozrywa od środka, masz łzy w oczach, ale spokojnie, to łzy szczęścia. Ściskało Ci żołądek, nerkę, płuco, kurwa, serce, serce też ściskało kiedy on Cię dotykał. A przecież dotykał głębiej, mocniej, intenstywniej, dostawał się pod powłokę skóry i łaskotał Twoją duszą. Kiedy całował to przekazywał smak życia, jakoś tak byłaś nieśmiertelna, nie? Każdy miał taką miłość, która rozpierdalała system, która miała się nie kończyć, która była jak niekończąca się bateria z pokładami radości. Tyle, że wszystko runęło, bo dostaliście tą szansę za wcześnie by móc ją w pełni wykorzystać. Kocham mojego chłopaka, ale miałam taką miłość...
|
|
 |
|
Ślizgam się na tęczy moich dziecięcych marzeń.
|
|
 |
|
Jesteś małym chłopcem stworzonym dla mnie przez gwiazdy, w gwiazdach jest to dlaczego nie mogę pozwolić Ci odejść.
|
|
 |
|
Twoje życie - Twoje zasady.
|
|
 |
|
Żyję, czuję jak krew pośpiesznie płynie w moich żyłach i to wszystko co chcę wiedzieć, ponieważ nie szukam zmian bo mam przyjaciół i wrogów, ale to mi nie przeszkadza, bo dopóki będę wierzyć, mogę oddychać.
|
|
 |
|
Widziałam mężczyznę, jak płacze, widziałam mężczyznę, jak umiera w środku, widziałam go jak mówił do mnie, że jest tylko mój.
|
|
 |
|
Śniąc na jawie, tracimy wszystko.
|
|
 |
|
Diament nie jest definicją blasku, tą definicją są Twoje oczy.
|
|
 |
|
Chciałbyś rozwinąć skrzydła, ale nie jesteś pewien, nie chcesz zostawić swoich przyjemności, chcesz znaleźć lekarstwo, boimy się tego, co widzimy w lustrze.
Chcemy to zostawić ale to wydaje się takie przejrzyste, kto chce być sam na tym świecie?
Rozglądasz się i dookoła widzisz cierpienie ale światło zawsze nas odnajdzie jeśli tylko będziemy kroczyć z odrobiną zaufania.
|
|
 |
|
Świat wypluł mnie, wirujemy teraz wokół, zagubieni w swobodnym spadku. Spadając ciągle w dół i przełamując ziemię, kiedy myślałam, że skończyłam spadać, zaczęłam spadać znów.
|
|
 |
|
Powiedziałam Ci, Ty powinieneś zawsze na mnie liczyć, od tego dnia, w którym złożyłam Ci przysięgę.
|
|
|
|