 |
|
"odporna morda i pięści twarde
charakter z podwórka trzymają gardę
waleczne serce i głowa na karku... "
|
|
 |
|
Tak naprawdę nigdy nie lubiłam jesieni. Zimne wieczory, spadające liście, umierająca natura. To wszystko sprawiało, że melancholia z ogromną łatwością wprowadzała się do mojego wnętrza. Jedynie zeszłoroczna jesień była tą piękniejszą, kiedy liście nie były zwykłymi spadającymi liśćmi, a cudownym złoto-brązowym darem natury. Wtedy zimne wieczory spędzałam w jego objęciach i czułam rosnącą w powietrzu magię. Pierwszy raz ta pora roku była tak niezwykła i piękna. Widziałam barwy, których wcześniej nie byłam w stanie dostrzec. Czułam coś nadzwyczajnego. To miłość nauczyła mnie cieszenia się drobiazgami, a przede wszystkim zdolności zauważania ich. Minął rok. Nadeszła kolejna jesień. I znów nienawidzę tej pory roku. Jest jeszcze gorzej niż kilka lat wstecz. To już nie przygnębienie, ale przerażająca pustka wtargnęła do mojego życia. Czuję wewnętrzne zimno i rozpacz. Ja umieram, umieram wraz z otaczającą mnie przyrodą i nie wiem czy uda mi się odrodzić razem z nią na wiosnę. / napisana
|
|
 |
|
tak bardzo za Tobą tęsknie,pamiętasz jeszcze o mnie,jak wiele dla ciebie znaczyłam? pamiętasz każdą spędzoną chwilę tylko we dwoje? pamiętasz,jak bardzo się poświęcałam,by nasza przyjazn przetrwała? pamiętasz cokolwiek,czy już Twoja pamięć o nas jest wypełniona pustką? bo moja nie,wciąż siedzą piękne wspomnienia,które dziś mi pozostały zadając ogromny ból nie radząc sobie z tym.
|
|
 |
|
nie wiem, co takiego jest w Tobie, że niczym nie jesteś w stanie mnie do siebie zrazić. sposób, w jaki trzymasz papierosa, trzymasz moją rękę, uśmiechasz się - to wszystko wzbudza we mnie nieokreślone uczucia./pruderia
|
|
 |
|
i nagle jesteś wszystkim czego potrzebuję, powodem dla którego się uśmiecham/spodobacisie
|
|
 |
|
przyjazn na zawsze pamietasz ;
|
|
 |
|
już nie nadążam wycierać łez..;
|
|
 |
|
Ludzką rzeczą zbłądzić, z błędów wyprowadzić boską
Konsekwencja to mistrostwo, nie chcę w życiu cierpieć, ot co
|
|
 |
|
Ja nie skreślę z listy ziomków, których znam połowę życia
Ale skreślać marzenia? Na to nie dam przyzwolenia
|
|
 |
|
Czasy niewinności mamy dawno już za sobą
|
|
 |
|
Zacząć od zera, wiem przeraża Cię ten temat
W walce o lepsze życie, w czasie, gdy głód doskwiera
Ty skup się lepiej teraz, bo do szczęścia Ci potrzebne
Siły do pracy nad sobą, by się wyrwać z uzależnień
|
|
 |
|
w dupie mam to wszystko !
|
|
|
|