 |
|
I dzięki temu, że mam moje kopnięte w sam mózg wariatki to cholerne życie jest tak kolorowe. To wcale nie znaczy, że problemy znikają, że nie mam się czym przejmować i o co martwić, ale z Nimi jest po prostu łatwiej! ♥
|
|
 |
|
oparła się o ścianę, w jednej dłoni trzymając butelkę Daniells'a , w drugiej ściskając kilkanaście białych tabletek. wzięła jedną w dwa palce i podniosła do ust. "za mamusię" - powiedziała i połknęła ją, zapijając alkoholem. "za tatusia" - wydobyła z gardła zachrypnięty głos. wzięła trzecią tabletkę - "za babcię". czwartą - "za dziadka". piątą - "za siostrę". sięgnęła po szóstą. "za ciotkę" - szepnęła i popiła. zaczęło jej się kręcić w głowie. nie potrafiła przypomnieć sobie reszty członków rodziny. słabnącą dłonią mocniej chwyciła butelkę. "za przyjaciół" - przełknęła siódmą. drżącą ręką wsadziła sobie do ust ósmą - "za miłość". widziała już tylko zamazane kontury. whiskey rozgrzewała ją od środka, tabletki zalegały w pustym żołądku. "za Ciebie, Kochanie" - powiedziała lekkim bełkotem, połykając dziewiątą. wzięła ostatnią i szepnęła lekko rozchylając wargi - "za to popieprzone życie", po czym osunęła się na podłogę. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
'Przepraszam, za to że słucham rapu,
za chłopaka którego kocham,
ty możesz marzyć, ja dotykać i całować.
Przepraszam, za to że nie ćpam,
za otwarte serce w tekstach.'
|
|
 |
|
- Co Ty najlepszego robisz? - Marnuje sobie życie Złotko, marnuje sobie życie.
|
|
 |
|
teoretycznie i tak często myślałam czy jej IQ pozwala na coś więcej niż oddychanie ale co tam
|
|
 |
|
Czytała archiwum wiadomości , śmiała sięę . Czułaa to co było kiedyś , wspomnienia wracały . Było jej źle a zarazem czuła ulgee , ulge że te pierwszee dni odkochiwania sięę odeszły w niepamięć . Usunęła wszystko . Wszytsko co jej sprawiała radość więc teraz sięę nie dziw że jest smutna...
|
|
 |
|
za dużo wspólnego, żeby nagle żyć osobno.
|
|
 |
|
Wszystko jest żartem,przemija i gaśnie.
|
|
 |
|
Kiedy prawda jest ohydna, ludzie starają się ją ukryć, ponieważ wiedzą, że odkryta, narobi szkód, więc ukrywają ją pomiędzy grubymi ścianami albo za zamkniętymi drzwiami, albo niejasno wykręcają się sprytem, ale prawda, nieważne jak gorzka, zawsze wychodzi na jaw i ktoś, na kim nam zależy zawsze na tym cierpi, i ktoś inny upaja się jego bólem, a to właśnie prawda, najgorsza ze wszystkich.
|
|
|
|