 |
|
kolejny raz zamiast iść, stoisz w miejscu synu
|
|
 |
|
To przyjaźń? Może lepiej o tym nie mówmy. Te słowa chrzęszczą jak szkło pod podeszwą. Trzeszczą, chuj z tym, jebać to zresztą .
|
|
 |
|
niech już się nie odzywa, nie podaje mi kolejnych argumentów co do tego, że tak będzie lepiej. niech nie powtarza jakim jest szczeniakiem, niech już mnie nie przeprasza. niech milczy. to niemożliwe, by przez miesiąc znajomości przywiązać się do kogoś na tyle, by sobie nie poradzić. oddycham; z książką o, bo jakby inaczej, miłości w ręku i torsjami żołądka podczas odszukiwania siebie we wszystkich wzmiankach o tęsknocie.
|
|
 |
|
rozświetlasz ten mrok, kiedy zapada ciemność. JUŻ OD DAWNA UWAŻAM, ŻE POWINIENEŚ BYĆ ZE MNĄ!
|
|
 |
|
dłońmi przez które podążają strużki krwi od zbierania szkła, odgarniam włosy z twarzy. podczas ostatniej rozmowy zaręczyłam mu, że dam radę. łzy w oczach tłumaczę bezradnością, bo znów coś potłukłam czy wylałam. fajtłapstwo, nie popękane serce.
|
|
 |
|
GIRLS JUST WANNA HAVE FUN! ♥
|
|
 |
|
Wrzeszczymy na siebie tak, jakbyśmy byli na wojnie. Idziemy na całość, rzucamy wszystkim i trzaskamy drzwiami. Popadamy w tak cholerną patologię, że sami się w tym pogubiliśmy. Popadamy w chorobę. Tak wiem, nie możemy tego dłużej ciągnąć. / Maroon 5 ♥
|
|
 |
|
gdy bez Ciebie dzisiaj żyć jest trudno, zapominam każdą chwilę smutną.
|
|
 |
|
będę czekać do ostatniego oddechu wykonanego przez moje płuca i do chwili, kiedy moje serce poraz ostatni zabije.
|
|
|
|