głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika aaali

Gorące cappuccino parzące dłonie   obok paczka marlboro chociaż rzucasz palenie . W głowie zamęt   jedno imię i kurwa nie wiesz co się z tobą dzieje...

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Gorące cappuccino parzące dłonie , obok paczka marlboro chociaż rzucasz palenie . W głowie zamęt , jedno imię i kurwa nie wiesz co się z tobą dzieje...;/

A gdybyś wiedział jak ją bardzo ranisz każdym słowem  zamilkłbyś ?

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

A gdybyś wiedział jak ją bardzo ranisz każdym słowem, zamilkłbyś ?

nie potrafię się z Tobą pożegnać   mimo   że muszę.

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

nie potrafię się z Tobą pożegnać , mimo , że muszę.

Panie Boże . dlaczego stawiasz mi go na drodze     skoro wiesz  że nie pozwolisz nam być razem ?

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Panie Boże . dlaczego stawiasz mi go na drodze, skoro wiesz, że nie pozwolisz nam być razem ?

Znasz to uczucie  kiedy jakaś osoba  staje się częścią Twojego życia i zaczynasz zastanawiać się  dlaczego nie znaliście się wcześniej? Wtedy potrafisz zmienić się tylko dla niej  ...  Znasz to uczucie? Gdy ludzie spotykają się przypadkiem  a okazuje się  że czekali na siebie całe życie? Potem wszystko się plącze  nadchodzi koniec. Nie ma ich już. Więc po co w ogóle zaczynać...

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Znasz to uczucie, kiedy jakaś osoba, staje się częścią Twojego życia i zaczynasz zastanawiać się, dlaczego nie znaliście się wcześniej? Wtedy potrafisz zmienić się tylko dla niej (...) Znasz to uczucie? Gdy ludzie spotykają się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie? Potem wszystko się plącze, nadchodzi koniec. Nie ma ich już. Więc po co w ogóle zaczynać...

Obserwuję jak to  co budowałam tyle czasu z łatwością  zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy  jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu  w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa  tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół  aby w końcu dotknąć dna  upaść na ziemię. Leży  dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił  jak Twoje uczucie do mnie.

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Obserwuję jak to, co budowałam tyle czasu z łatwością, zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy, jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu, w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa, tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół, aby w końcu dotknąć dna, upaść na ziemię. Leży, dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił, jak Twoje uczucie do mnie.

Usłyszała od Niego  że za bardzo się w to wszystko zaangażowała . Przepraszam bardzo   ale kto zaczął tą grę w miłość jak nie Pan ? Tylko że dopiero na koniec powiedziałeś   że to była tylko taka gra   dla rozrywki w nudne wieczory .

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Usłyszała od Niego, że za bardzo się w to wszystko zaangażowała . Przepraszam bardzo , ale kto zaczął tą grę w miłość jak nie Pan ? Tylko że dopiero na koniec powiedziałeś , że to była tylko taka gra - dla rozrywki w nudne wieczory .

A On jest na tyle zajebisty i kozacki   że dla Niego mogę ponownie wpierdolić się w wątek miłosny..

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

A On jest na tyle zajebisty i kozacki , że dla Niego mogę ponownie wpierdolić się w wątek miłosny..

Nie znoszę go tracić. Nie znoszę też słuchać  że zasługuję na lepszego.      Bo ja nie chcę lepszego.

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Nie znoszę go tracić. Nie znoszę też słuchać, że zasługuję na lepszego. Bo ja nie chcę lepszego.

Wiesz czego brakuje mi najbardziej? Godzinnych rozmów. Nie żadnych konkretnych. Wszystkich. Nawet tych zupełnie bez sensu. Brakuje mi tego uśmiechu. Brakuje mi tej ironii w głosie. Brakuje mi tego łobuzerskiego uśmiechu. Tego magicznego błysku w oczach. Brakuje mi Ciebie..

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Wiesz czego brakuje mi najbardziej? Godzinnych rozmów. Nie żadnych konkretnych. Wszystkich. Nawet tych zupełnie bez sensu. Brakuje mi tego uśmiechu. Brakuje mi tej ironii w głosie. Brakuje mi tego łobuzerskiego uśmiechu. Tego magicznego błysku w oczach. Brakuje mi Ciebie..

Potargane włosy  spierzchnięte usta  zatracone zmysły.    Aż tak widać  że brakuje mi jego obecności?

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Potargane włosy, spierzchnięte usta, zatracone zmysły. Aż tak widać, że brakuje mi jego obecności?

Była na imprezie. Wiedziała  że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc  że ona tam jest. Odwrócił się  spojrzał na jej oczy  które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl  że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie  no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie  kurwa  myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić  co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej.

malyyyna dodano: 18 stycznia 2011

Była na imprezie. Wiedziała, że przyjdzie więc już na początku zaczęła pić. Po godzinie stała nawalona pod ścianą i krztusiła się dymem z papierosa. Wszedł do kuchni nie wiedząc, że ona tam jest. Odwrócił się, spojrzał na jej oczy, które się zaszkliły i podszedł bliżej. Zaczęła się śmiać. 'Tylko sobie nie myśl, że to przez Ciebie. Dymem się zakrztusiłam i tyle.' Złapał ją za łokieć. 'Chodź. Wyjdziemy na zewnątrz.' Spojrzała na niego wściekła i pijana. 'Chyba sobie kpisz.' Odwróciła się i kończyła swoje piwo. Wyrwał jej butelkę z dłoni i wziął na ręce przekładając przez ramię! 'Cholera! Puść mnie. Puść mnie, no!' Wyszli na zimne powietrze. Postawił ją na ziemi i odwrócił się plecami. 'Coś Ty sobie, kurwa, myślał? Że przyjdziesz i będziesz udawał bohatera? Po jakiego chuja mnie wyprowadzałeś? No po co pytam?! Nie ma już nas. Sam o tym zdecydowałeś i guzik powinno Cię obchodzić, co się ze mną dzieje!' Biła go pięściami po plecach. 'Kocham Cię.' Powiedział. Uderzyła mocniej.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć