 |
|
w jednorazowej scenerii, bez żadnych zbędnych fanaberii, bez histerii.
|
|
 |
|
zaciągam się dymem z papierosa.. i cholernie się o Ciebie martwię.
|
|
 |
|
moje szczęście.. tak nie wiele, tylko dwa słowa. daje radość na każdy nowy dzień.
|
|
 |
|
uważaj na słowa , bo można nimi zranić bardziej niż jakimkolwiek uderzeniem.
|
|
 |
|
bycie niczyją, nie motywuje do codziennego wstawania z łóżka.
|
|
 |
|
bo jak liźniesz patologii to zobaczysz jaka straszna jest.
|
|
 |
|
nadal wiem, ze w upadku najgorsza jest świadomość przez co się upada.
|
|
 |
|
wczuwam sie w ten cholerny bit i nic mi to nie daje. tęsknię i boję się. tak cholernie się boję, że mi Cię ktoś zabierze. że odnowisz stare kontakty i stracę Cię na zawsze...nienawidzę jak się na mnie złościsz. wewnętrzny ból rozpierdala mnie na malutkie cząsteczki. czy my zawsze musimy kłócić się o twoją przeszłość .. z nią? nie umiem się z tym pogodzić, i nigdy się tego nie nauczę.
|
|
 |
|
tęsknię. tyle na ten temat.
|
|
 |
|
dziwką się urodziłaś, księżniczką nie umrzesz.
|
|
 |
|
Jak patrze na Ciebie moje serce rucha płuco
|
|
 |
|
Dziękuje wam: włosy, że wyglądacie tylko dobrze wtedy gdy nigdzie nie wychodzę! :D
|
|
|
|