 |
|
"przecież nie liczy się zawsze co masz na sobie, ile masz kasy, jak się uczysz i jakie masz podejście do innych. liczy się tylko to jak mnie szanujesz i jakimi uczuciami mnie darzysz."-dla.niej
|
|
 |
|
"powietrze pachnie deszczem, jeszcze nie przeszły Ci dreszcze, stoimy wtuleni w siebie, Ty czule szepczesz, że kochasz mnie jakim jestem, że już tak będzie wiecznie. słowa stają się zbyteczne i to jest najlepsze"
|
|
 |
|
Nienawidzisz we mnie tego o czym sama marzysz. Jestem Twoim przekleństwem, złotko./esperer
|
|
 |
|
Mówili mi, że nie warto, że to i tak nie zadziała, a dawanie drugiej szansy to popełnianie samobójstwa rozwlekanego w czasie. Gdy ja mówiłam ciche "tak" oni zawsze przekrzykiwali mnie głośniejszym "nie". To trudne, bo właściwie z decyzją zostałam sama, bo przecież nikt nie chciał współdziałać w tej zbrodni. W końcu stało się, dałam mu tą drugą szansę i ciągle słyszałam jaka to ja nie jestem naiwna, że on zaraz znowu mnie zrani, że tacy faceci skurwysyństwo mają we krwi. Ciężko uwierzyć, że jesteśmy razem nadal i choć zdarzają się kłótnie i ciężkie słowa to idziemy do przodu trzymając się za rękę. Ciężko uwierzyć, że ten, który mnie najmocniej zranił, teraz daję największe szczęście./esperer
|
|
 |
|
"dobrych , miłych, słodkich, cudownych, erotycznych, kolorowych i jakich tam chcecie snów."-dla.niej
|
|
 |
|
Czasami chciałabym żebyśmy po prostu wpakowali się pod ciepły koc i żebym mogła opowiedzieć Ci o tym co mnie boli, ale szczerze? Szczerze to myślę, że Cię to w ogóle nie obchodzi./esperer
|
|
 |
|
"a naj moment jak byłem u Ciebie? leżymy i się wtedy wyglupialiśmy, leżałaś tyłem do mnie ale przez dużą liczbę Twoich włosów nie wiedziałem czy to przód lub tył odgarniając włosy miałem nadzieję że zaraz Cię znajdę a tu Twój śmiech i - przecież ja tutaj mam twarz hahahahaha."-dla.niej
|
|
 |
|
"weź mnie za rękę, zaprowadź daleko i nie pozwól bym zapomniał co znaczy szczęście."-dla.niej
|
|
|
|