 |
|
Co nam kobietom z tego, że jesteśmy mistrzami w manipulacji, skoro nie potrafimy zmusić serca do tego, by przestało kochać?
|
|
 |
|
Tak bardzo niczyja. Tak okropnie bezpańska. Podle porzucona.
|
|
 |
|
Czas pogryzionych długopisów, worków pod oczami i stężenia nikotyny co przekracza stan krytyczny.
|
|
 |
|
Jesteśmy pierdolonymi egoistami.
Wszyscy.
|
|
 |
|
i nie pozostało nic, poza skrzypiącym, lodowatym śniegiem i palącym dymem w płucach.
|
|
 |
|
Codziennie patrzę jak Ciebie nie ma.
To cholernie boli, wiesz?
|
|
 |
|
Gdzieś po północy, w moich najśmielszych fantazjach, gdzieś poza moim zasięgiem jest ktoś chwytający moją dłoń.
|
|
 |
|
Oddam serce.
Złamane, skrzywdzone, z goryczą łez.
|
|
 |
|
serce, a Ty przygotowuj się na
rozłam, rozpad i wegetację.
|
|
 |
|
A dziś oglądniemy film i odnajdziemy siebie w nim z dłonią w dłoni.
|
|
 |
|
To koniec. Nie będę płakać. Też nie zawsze byłam fair.
|
|
 |
|
Często marzyłam o urwanej rzeczywistości
|
|
|
|