 |
|
nadzieja poszła się jebać, nie wierzę już w lepsze jutro.
|
|
 |
|
i to cholerne uczucie, kiedy nagle widzisz go przypominając sobie jak bardzo go kochałaś, ile dla niego poświęciłaś, ile dla niego wycierpiałaś a on teraz tak po prostu ma Cię w dupie.
|
|
 |
|
gdybym brała na serio wszystkie obietnice które sobie składam... cóż, nie byłoby mi łatwo.
|
|
 |
|
nie będziemy szczęśliwi, nie razem, nie w tym życiu.
|
|
 |
|
wróci.. każdy pies wraca.
|
|
 |
|
drogi wczorajszy humorze, byłeś tak zajebisty, tak świetnie ułożyłeś mi cały dzień, że zapomniałam o Nim. proszę, wróć.
|
|
 |
|
udawana obojętność, której tak naprawdę nie ma.
|
|
 |
|
' niereformowalna, zmienna, niestabilna. w nerwach łatwopalna, chwilę potem zimna. momentalna przemiana totalna, w chwilę inna , chwilę normalna, za chwilę niekompatybilna . '
|
|
 |
|
' ale kocham tak ciebie, kiedy niszczysz tych gości . '
|
|
 |
|
' na każdą porę jest alternatywa ! '
|
|
 |
|
' stawiać na ludzi, tych których jestem pewna , Tych, których łączy jedność, nie pieniędzy szelest. '
|
|
 |
|
' jedno jest ważne, człowiekiem zawsze być , godnie żyć, swych najbliższych mocno chwyć. '
|
|
|
|