 |
|
lubiłam w sobie to, że potrafiłam zamaskować swoje uczucia do drugiej osoby, udawać obojętność, zgadzać się na to by druga osoba mogła wiązać się z kimś innym mimo tego, że samemu darzyło się ją czymś więcej niż przyjaźnią. lubiłam też jak piłam i po upojeniu stawałam się typową wariatką, która potrafiła tylko się śmiać, później rzygać i latać z rękami w górze, pokazując innym, że jest w swoim świecie. teraz tylko mi to przeszkadza i nie daje spokoju, że potrafiłam w taki sposób spierdolić sobie życie.
|
|
 |
|
patrzę przez okno, opieram się o parapet, moje nogi ogrzewa kaloryfer. słowa mamy dźwięczą w moich uszach: "chcę wyjechać, nie chcę tu zostać na zawsze. wyjedziemy...". w pewnym momencie wyczułam nawet nutkę podniecenia na myśl o wyjeździe z miejsca, którego szczerze od jakiegoś czasu nienawidziłam, jedyne co mnie z nim łączyło to silne wspomnienia z dzieciństwa, śmiech, zapach trawy i blask słońca, które za każdym razem się żegnało siedząc na murku pod domem. uśmiech mamy i babci. beztroska, brudne dłonie, zdarte kolana i prawdziwa więź między "swoimi". polana pełna drzew i tylko bieg pomiędzy nimi, bungee, kłótnie, płacz. worek uczuć, emocji, radości, których nigdy się już nie odzyska.
|
|
 |
|
Kochany Święty Mikołaju... Nie jesteś mi już potrzebny. Mam wszystko, co dobre. A złe załatwię sobie sama.
|
|
 |
|
jestem w dupie. czarnej nawet kurwa.
|
|
 |
|
Bywają takie myśli, których nigdy nie zdołasz ubrać w słowa i po prostu przekazać.
|
|
 |
|
Ludzie mówią "nie oglądaj się", ja będę to robić, bo nie chcę w kółko popełniać tych samych błędów.
|
|
 |
|
Mam tęsknotę w wersji HD...tęsknię i wyraźnie widzę przed oczami Twój obraz. Chciałabym w 3D, bo może wtedy byłabyś choć trochę tu, ze mną, prawdziwa...
|
|
 |
|
Zdarzaja sie dni, kiedy zaczynasz wierzyc w to, ze jestes taka zla jak mowia ludzie. Taki maly dowod wewnetrznego upadku.
|
|
|
|