 |
xxseendyyxx.moblo.pl
z dzisiejszym stanem emocjonalnym nic nie jest w stanie poprawić mi humoru. nawet muzyka. wniosek: jest na prawdę źle
|
|
 |
z dzisiejszym stanem emocjonalnym nic nie jest w stanie poprawić mi humoru. nawet muzyka. wniosek: jest na prawdę źle
|
|
 |
Samotność czasem uświadamia nam, że to nie z naszym wyglądem jest coś nie tak, lecz z sercem, które usilnie poszukuje ideału. Tymczasem tracimy najwspanialsze uczucia, nie zauważając, że są tuż obok..
|
|
 |
choćby w mojej głowie było milion myśli i tak przyćmisz każdą z nich.
|
|
 |
Jestem dobrą dziewczyną, tylko ludzie mnie wkurwiają
|
|
 |
- a kiedy poczułaś, że powinnaś z Nim zerwać?
- wtedy kiedy częściej Go nienawidziłam i miałam dosyć, niż kochałam i chciałabym być wtulona w Jego ramiona dwadzieścia cztery godziny na dobę
|
|
 |
Kocham cię, ale chwilowo nie lubię
|
|
 |
od razu z góry zakładasz że nie masz u niej szans bo przecież nie zwraca na Ciebie uwagi. a pytanie. robisz coś by Cię zauważyła? może ona nawet nie wie że oddychasz na jej widok o kilkaset razy szybciej. że nogi Ci miękną, a te głupie bizony zapieprzają w Twoim umięśnionym brzuchu. uświadom jej to, a za efekty wystarczy słoiczek nutelli z czerwoną różą. adres podam Ci potem.
|
|
 |
złapię kiedyś miłość za włosy. wyrwę garść i dam porwać wiatru. następnie sprzedam jej prawego sierpowego i wrednie się zaśmieję. potem z lewej kieszonki bluzy wyciągnę maleńki nożyk i z precyzją wbiję go w jej serce. będę je maltretować, aż przeprosi za cały ból jaki mi wyrządziła. za tęsknotę, bezsenne noce, litry wylanych łez. za kilkanaście wypitych butelek trunków i kilka wypalonych paczek papierosów. za facetów przed którymi mnie nie ostrzegła i za szare dni spowodowane jej brakiem. a potem wytrę nożyk w śnieżną chusteczkę. umazaną krwią wyrzucę gdzieś w parku, a później ze szczęściem na ustach wrócę do domu i w końcu bez żadnych awantur i cierpień serca wypiję ciepłe kakao i zasnę w swoim wygodnym łóżku.
|
|
 |
każdego wieczoru gdy kładę się do łóżka zasypiam z nadzieją że jutro będzie lepiej. że wszystko się jakoś ułoży albo odejdzie gdzieś w niepamięć. nie podnosząc głowy z poduszki szukam telefonu. jest. sprawdzam godzinę. przecieram oczy i stawiam stopy na chłodną posadzkę. poranne promienie słońca wpadają do mojego pokoju, co chwilę chowając się za czarnymi chmurami. podchodzę do okna i znów zdaję sobie sprawę że nic się nie zmieniło. wszystko jest dokładnie tak jak wczoraj. znów będę cały dzień zamęczać się problemami, szkołą, nim. znów dałam się oszukać nadziei.
|
|
 |
jak dają to bierz. a jak nie dają to bierz i uciekaj. ;p
|
|
 |
i kiedy pada hasło 'bez skojarzeń' wszyscy nagle mają grzeszne myśli.
|
|
 |
nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
|
|