|
vvhoyou.moblo.pl
to jak kochanie? Który to już raz umieramy z braku miłości?
|
|
|
to jak kochanie? Który to już raz umieramy z braku miłości?
|
|
|
wiesz jakie to uczucie gdy nagle uświadamiasz sobie, że byłaś dla niego nikim?
|
|
|
Ze mną się kurwa nie jest, mnie się zostawia, mnie się nienawidzi i rzyga się wspomnieniami z moją osobą.
|
|
|
to by było chyba chamskie jak bym Ci powiedział co jest najlepsze na ból głowy.
|
|
|
no to teraz ma przechlapane. skoro jestem już w jego życiu to najpierw zawrócę mu w głowie, sprawię że będzie o mnie myślał. potem będę go stopniowo w sobie rozkochiwała. nie, nie złamię mu serca wyrzucając jak starą zabawkę. bo miłość przecież trzeba docenić, pielęgnować już w zalążku. więc co chcesz? nic, tylko mnie kochaj.
|
|
|
niektórzy zastanawiają się czemu ludzie decydują się na związki na odległość. nie dlatego, że nie potrafią mieć kogoś przy sobie, ale dlatego że znajdują swoją "połówkę" w taki a nie inny sposób. wspólne rozmowy prowadzą do wielu rzeczy. czasem okazuje się, że "uzależniamy się" od drugiej osoby, z którą nawet nie mamy kontaktu fizycznego przez zwykły uścisk. moim zdaniem prawda jest taka, że nie tylko miłość, którą mamy przy sobie daje nam szczęście. a może ten mały ktoś będzie kimś wiernym, kto nie skrzywdzi?
|
|
|
zapamiętaj, że ja będę. bo chcę. wreszcie czegoś chcę!
|
|
|
lubię Cię, bardzo nawet. bardzo, bardzo bym powiedziała.
|
|
|
zachciewa się żyć na myśl o rzeczach, które jeszcze przede mną. nie żałuję decyzji o wszelkich rozstaniach. nawet tych najbardziej trudnych. teraz chyba czas odliczania, do świąt, sylwestra, urodzin, wakacji.. chyba szczególnie wakacji..
|
|
|
lubię napisać pierwsza. nie dlatego, że się narzucam. po prostu ciut tęsknię. a może ciut więcej.
|
|
|
mam wrażenie, że wszystko psuję. swoją obecnością. swoim pisaniem. nawet swoją osobą. nie pomaga mi nawet czekolada.
|
|
|
jesteś i swą obecnością nadajesz sens dniu, kolorem swych tęczówek wywołujesz uśmiech, dołeczkami w policzkach przyciągasz na każdym kroku, tak przerażająco mocno uzależniając od siebie coraz bardziej. przybliżasz swe ciało i bez przeszkód łączysz wargi w tak idealną całość, uśmiechając się przy tym bez jakichkolwiek zahamowań, splatasz nasze place w jedno, ciepłem ogrzewając w dłoni dłoń.
|
|
|
|