 |
taslodka.moblo.pl
Nigdy nie wiedziałam czego chcę. W jednym momencie potrzebowałam miłości a następnie ją odrzucałam tłumacząc że wolę cieszyć się wolnością i niezależnością.
|
|
 |
Nigdy nie wiedziałam czego chcę. W jednym momencie potrzebowałam miłości, a następnie ją odrzucałam tłumacząc, że wolę cieszyć się wolnością i niezależnością.
|
|
 |
Sam powiedziałeś, że jesteśmy niezniszczalni, ale boję się, że kiedyś podejdziesz i powiesz 'to koniec', a wtedy ja nie będę potrafiła Cię zatrzymać. Serce podejdzie mi do gardła, oczy zajdą mgłą i wybuchnę płaczem...
|
|
 |
Potraktował mnie jak zabawkę. Taką beznadziejnie, spieprzoną zabawkę.
A ja nie odmawiałam mu przyjemności. Dziecku nic się nie odmawia.
I wyszło, że jest największym chujem, a ja nadal
mam ochotę powiedzieć mu prosto w oczy "Pobaw się mną."
|
|
 |
Tak strasznię chciałabym Ci powiedzieć , że mimo to ze jesteśmy teraz oboje w związkach, to mijając Cie na korytarzu czuję twój zwrok na swoim ciele , odwracając się w twoja strone zawsze nasze oczy spotykaja sie i zatapiaja w sobie..♥
|
|
 |
Budzisz się w środku nocy, nie sprawdzasz, która godzina - sprawdzasz czy przypadkiem nie napisał smsa.
|
|
 |
Chciałabym być dla Ciebie kimś więcej. Bym nie musiała nigdy Cię prosić o to byś podał mi rękę. Chciałabym uśmiechać się do Ciebie wiecznie, wiedząc, że Ty także się do mnie uśmiechniesz.
|
|
 |
Przyszła jesień ,którą kocham.
Ale boli.. jak zawsze.
Jestem sama.
I zamarzam.. znowu ,
bez Ciebie.
Bez nikogo.
|
|
 |
Jestem pewna, że zatęsknisz. Może to będzie tylko chwila, moment, ułamek sekundy, ale zatęsknisz, wiem to. Może będziesz wtedy stał w kolejce po fajki..
|
|
 |
to nie ty siedziałeś całą noc zakryty kołdrą, ze łzami w oczach i telefonem w ręku mając nadzieję, że może jednak dzisiaj piłeś i może sobie o mnie przypomniałeś i może zadzwonisz.
|
|
 |
|
Chciałeś mieć każdą a teraz jesteś sam , zmarnowałeś każdą szansę jaką dostałeś , czasu nie cofniesz i już na zawsze sam pozostaniesz .
|
|
 |
przychodzi moment, kiedy stajesz, zaciągasz ręczny w swoim życiu,
bierzesz głęboki oddech i uważnie czytasz drogowskazy - kolejne
kierunki, znaki, drogi, którymi możesz podążyć. a w głębi coś pęka,
bo jedyne, co wydaje się na tą chwilę właściwe to cofnięcie się, ruszenie
wstecz - do tych uśmiechów, do każdej z tych rozmów, do obietnic, które
nie zostały dopełnione, do słów, do Jego głosu, dotyku, ciepła Jego oddechu.
stoisz ze wspomnieniem zapewnień, że zasługujesz na kogoś lepszego, podczas
kiedy serce wali jak oszalałe o żebra wygłaszając swoje racje z przypomnieniem,
że On był wszystkim.
|
|
 |
nieodwzajemniona miłość, kłótnie w domu, problemy w szkole, smutek, żal, jesienne przygnębienie, potrzeba wparcia drugiej osoby. A na pytanie co u mnie, tradycyjnie odpowiem, że nic.
|
|
|
|