Sam na sam, sam, sam ze sobą. Gdy nie masz już siły pluć w twarz wszystkim swoim wrogom.. Chciałbym ci pomóc, serdecznie z serca, ale to tak jakby ślepiec chciał prowadzić ślepca.
Odkąd zerwali on zapominał o niej i nawet dobrze mu to szło . Ona na zapomnienie po nim poznawała nowych ludzi . popadała w coraz gorszy wir patologi . Zaczynało się od piwa i peta raz na miesiąc . Teraz już tego nie ma , teraz lecą tabletki i popita wódą .A uszczęśliwia ją tylko myśl że czeka na nią śmierć , powolna śmierć.