 |
|
każdy z nas ma chociaż jedną osobę, której chciałby coś powiedzieć, ale boi się konsekwencji .
|
|
 |
|
jej miłosć do niego, byla zmienna, chaotyczna i nieco żałosne, zresztą jak całe jej życie..
|
|
 |
|
Nigdy nie rozumiałam gdy mówiła : oddałabym dla niego życie , poświęciłabym wszystko by móc się z nim spotkać , oddałabym wszystko co mam by jeszcze raz poczuć jego zapach . Dziś rozumiem co miała na myśli .
|
|
 |
|
To nie jest tak, że ja już nie pamiętam. Pamiętam każdą przepłakaną przez Niego noc, pamiętam po jakich słowach płakałam najbardziej. Każdą obietnicę nadal noszę w sobie z nadzieją, że jeszcze kiedyś ją spełni. Każdy szept, każde wypowiedziane prosto w oczy słowa odtwarzam czasami w pamięci, nikomu o tym nie mówiąc. Pamiętam jak mnie przytulał, jak trzymał za rękę, jak utwierdzał w przekonaniu, że kocha. Pamiętam jak odszedł, nic nie wyjaśniając.
|
|
 |
|
i nawet to , że zachowywał się jak totalny kretyn nie przekonywało serca do odpuszczenia sobie .
|
|
 |
|
Jego głos dobitnie odbijający się echem w mojej głowie. Zaszklone oczy, drżące dłonie i ostatnie słowa idealnie zapisane w pamięci.
|
|
 |
|
wystarczyło to jedno banalne spojrzenie po kilku miesiącach niewidzenia się. po okresie w którym mnie doszczętnie pochłonęło trenowanie i ogarnianie życia, a On wciągnął się w fazę melanży, całodobowych akcji z kumplami, alko i spalania paczki fajek dziennie. jedno spojrzenie, które mimowolnie uświadomiło nam ten cholerny fakt, że bez siebie nawzajem na dłuższą metę zwyczajnie nie damy rady.
|
|
 |
|
Weź moją dłoń. Chodźmy naprawić to co kiedyś spieprzyliśmy.
|
|
 |
|
Miała ich wielu, nie miała jednego. Ich wszystkich nazywała jego imieniem.
|
|
 |
|
Przeszłość zadba o to, żebyś nigdy jej nie zapomniał.
|
|
 |
|
stoisz i patrzysz jak odchodzi ktoś, kto był dla Ciebie całym światem, ktoś bez kogo nie wyobrażałaś sobie ani jednego dnia, a teraz każdy kolejny dzień będzie musiał Ci pomóc zapomnieć o tym wszystkim co Was łączyło..
|
|
 |
|
potrzeba wielu miesięcy, lat, aby móc znów spojrzeć sobie w oczy, zamienić kilka zdań, na nowo się dotknąć. tysiące dni muszą minąć, aby wspomnienia tak nie uderzały do głowy, a serce nie krzyczało co chwila, że chce jeszcze. proces odkochiwania się trwa niezmiernie długo i jest do cna wyniszczającym, bolesnym, jednakże skutkuje. pamiętasz, ale już nie kochasz. brakuje Ci Go narazie, ale nie wyrzekłabyś się wszystkiego, gdyby mógł wrócić. na nowo możesz przebywać w Jego towarzystwie, śmiać się z Jego żartów.
|
|
|
|