|
sakura111.moblo.pl
Masz coś w sobie co nie pozwala mi Cię skreślić choć dziś myślę o Tobie tylko w czasie przeszłym.
|
|
|
Masz coś w sobie co nie pozwala mi Cię skreślić, choć dziś myślę o Tobie tylko w czasie przeszłym.
|
|
|
Istnieją dwie wersje mnie - ta dla świata i ta przeznaczona tylko i wyłącznie dla Niego. To Jemu pokazałam swoje serce, które skrywałam przed resztą. To Jemu wyznałam wszystkie tajemnice, bóle, zmartwienia. To przed Nim się otworzyłam. To Jemu pokazałam wszystkie blizny i opowiedziałam jak powstały, pozwalając, by pielęgnował je i sprawiał, by z dnia na dzień znikały z mojego ciała i duszy. Problem w tym, że On nie spoczął na wyleczeniu mnie, ale zadawał kolejne rany. Zniszczył mnie i odszedł. Straciłam i Jego, i siebie. Straciłam cały świat, przed którym się ukrywałam. Straciłam wszystko, co było mi najdroższe.
|
|
|
Dziś miałam nadzieję. Napisał, wypytywał, a ja pomyślałam sobie, że może chce wrócić, że może będzie jak dawniej. Nagle przyszło i równie nagle i szybko odeszło. Ale i tak dziękuję za rozmowę z Tobą, za uśmiech, jaki wywołałeś na mojej twarzy. O łzach nie wspomnę, bo nie warto…
|
|
|
W dzieciństwie, choć świat był ten sam, wydawał się prostszy. Ograniczał się do zabaw z przyjaciółmi z podwórka, jedzenia piasku z piaskownicy, śmiechu i łez z powodu zdarcia kolana, które zaraz zastąpione zostały kolejną dawką śmiechu, bajek na dobranoc i marzeń, które kiedyś miały się spełnić. Święty Mikołaj i książę z bajki istnieli i wiedzieli, że ja też istnieję. Kiedyś zamieszkam z nim we wspólnym zamku ofiarowanym nam na Boże Narodzenie pod choinkę i będziemy żyli długo i szczęśliwa za siedmioma górami. Nie braliśmy wtedy pod uwagę przeciwności losu i trudności, jakie pojawiały się wraz z przemijającymi latami i ze zdmuchiwaniem kolejnych świeczek na torcie, które z czasem zanikły na rzecz woskowych liczb. Teraz jesteśmy dorośli i wiemy, że ideałów nie ma.
|
|
|
Chyba nigdy się nie zmienię. Zawsze będę naiwnie sięgać po kubek z gorącą herbatą, a potem dmuchać na oparzenia. Nie przestanę słuchać ulubionej muzyki, nie chcę zmieniać przyjaciół czy zainteresowań. Tak, już pewnie do końca będę łatwowierna, będę ukrywać wrażliwość pod przykrywką wyszczekania i twardej pyskatej panny. Łzy będą lecieć mimowolnie. Nie, nie przestanę się martwić o bliskich, nawet jeśli ode mnie odejdą. W genach mam dawanie serca tym,którzy wcale go nie chcą, taka się właśnie urodziłam.
|
|
|
To przykre kiedy jedyny człowiek, któremu ufałaś i oddałabyś wszystko nawet o Tobie nie pamięta. To przygnębiające uczucie kiedy ciężko jest Ci oddychać nieznanym powietrzem, a osoba, która tak pięknie mówiła o waszej przyjaźni, nawet nie spróbuję go oczyścić. To smutne, bo właśnie w takich chwilach czujesz jak życie wali Cię trzepaczką po dupie.
|
|
|
"..delikatna jak niemowle, czysta jak poranna rosa
nie znała smaku wódki, sexu ani papierosa.." ^^
|
|
|
- Co w nim jest takiego spoko że z nim jesteś? - Co? ta cholerna radość za każdym razem kiedy ze mną rozmawia, ten jego słodki śmiech i głos, to że martwi się o mnie jak nikt inny, to że kocha mnie całym swoim serduszkiem, że jak sam mówi poświęca mi każdą minutę swojego życia, nieważne czy jest noc czy dzień, wiem że zawsze mogę na niego liczyć, to że jest wspaniały, to że wyzywa mnie i śmieję się ze mnie dosłownie codziennie, to że zawsze stara się poprawić mi humor, to że jest mój i tylko mój! To że krzyczy na mnie gdy potrzeba, to że wytrzymuję i nie ma dość, to że to właśnie w tym nieznośnym charakterze jestem tak mega mega mega mega zakochana, to że właśnie on jest moim własnym i nikogo innego, SŁONECZKIEM ;*
|
|
|
Tobie oddać mogę dni, które są najbliższe mi, w twoich oczach widzę blask, on bije cały czas. Nawet ten najmniejszy gest uświadamia mi, że jest ktoś kto uszczęśliwia mnie i ochrania w każdym śnie, w każdym śnie.. Gdy w ramionach tulisz mnie, wszystko złe kończy się, cała drżę, twój cichy szept przenika mnie, tyle ciepła dajesz mi, masz w sobie tyle sił, by zawsze przy mnie być. Los mi szansę jedną dał, w niej znalazłam mały świat.
|
|
|
- wszyscy ci mówią, że jesteś ładna. tyle razy to słyszałaś! po co ja mam ci to mówić? -bo jesteś tym,od którego chce to usłyszeć.
|
|
|
Mam jeden pierdolony problem. Nazywa się - moje życie. Ciągle jest w nim coś nie tak. Nie ma dnia, żeby coś się nie działo. Nie rozumiem kurwa tego, bo skoro się zmieniłem, nie jestem tym jebanym cwelem, który tylko chlał, ćpał i jarał to czemu jeszcze mocniej dostaje po dupie? wszystko siedzi we mnie i chcę wybuchnąć, ale kurwa po co? żeby słyszeć jebane dasz radę, będzie dobrze. kurwa nic nie będzie dobrze. pierdolone życie zabija mi wszystkich wokół robiąc to tak, żeby było to przeze mnie. żebym myślał , że to przeze mnie. chuj nie ma to jak życ w pieprzonej telenoweli, tylko jedyne czego pragnę to wyrwać się z tej telenoweli nawet jeśli miałbym zniknąć z tego świata raz na zawsze.
|
|
|
|