 |
przedmarancza.moblo.pl
mamo wychodzę wrócę kiedyś. nie czekaj na mnie.
|
|
 |
mamo wychodzę, wrócę kiedyś. nie czekaj na mnie.
|
|
 |
- co ci się we mnie nie podoba?
- jesteś ideałem!
- tylko jedną rzecz bym w tobie zmienił.. twoje nazwisko na moje.
|
|
 |
trzymając wypalającego się już do końca papierosa w swojej drżącej dłoni, siedziała na brzegu, krawężnika jednej z najruchliwszych ulic w mieście. deszcz padał jak oszalały. wstała, nietrzeźwo idąc przed siebie. jeden z samochodów, nie zdążył zahamować. uderzył ją z niesamowitą siłą. upadła. kierowca samochodu, cały roztrzęsiony wybiegł z pojazdu, krzycząc z zapytaniem czy żyje. ujął w dłonie jej zakrwawioną twarz, po której spływały krople łez, wymieszane z jej ciemno czerwoną krwią. - nic ci nie jest?! krzyczał, pełen amoku. - właściwie to jestem ci wdzięczna. - wyszeptała, resztkami sił.
|
|
 |
ej, mała nie płacz. rób wszystko - pij, pal, klnij ile wlezie, wal pięścią o ścianę, gryź wargi z bólu, ale nie płacz. nie pozwól zaszklić się oczom, pokaż, że potrafisz być silna.
|
|
 |
siedząc na łące, patrzą w gwiazdy.
- widzisz tą świecącą gwiazdkę? ona świeci dla nas.
- gdzie?
- nie widzisz jej?
- nie.
ze łzami w oczach pobiegła do domu. dopiero po tygodniu uświadomiła sobie, że on jej już nie kocha..
|
|
 |
być szczęśliwa przez jeden głupi dzień. czy to tak wiele?
|
|
 |
obiecała sobie, że za każdym razem gdy będzie o nim myśleć puści mu sygnał. gdy wstał i spojrzał na telefon miał 329 nieodebranych połączeń od nieznanego numeru.
|
|
 |
- zapomnij o nim!
- dobrze.
- zapomnij o jego oczach!
- dobrze.
- zapomnij o jego uśmiechu!
- dobrze.
- zapomnij o jego spojrzeniu!
- dobrze.
- musisz przestać go kochać, rozumiesz?
- rozumiem.
- obiecujesz?
- nie.
|
|
 |
siedząc ze słuchawkami na uszach i ze łzami w oczach wpatrzonych w monitor.. chciałabym, żeby znalazła się choć jedna osoba, która by mnie przytuliła.
|
|
 |
ten pan, o nienagannym uśmiechu i niebieskich oczach, staje się dla mnie bardzo ważny.
|
|
 |
nie wiem co się dzieje w mojej głowie, wiem tylko, że nie chcę się tego pozbywać.
|
|
 |
a ona po prostu miała tego wszystkiego dosyć, wiesz? przestała się przejmować, zaczęła tłumić w sobie wszystkie uczucia. ból, który zadawałeś jej coraz częściej.. na początku zabijał, ale nauczyła się z nim żyć. było ciężko, owszem. może nie jest jej lepiej, ale na pewno trochę łatwiej.
|
|
|
|