|
potrzebujeszczescia.moblo.pl
Nienawidzę cię gnoju! krzyknęła dławiąc się łzami.Chłopak próbował ją opanować chwycił ją za ramiona i mocno nią potrząsnął. Uspokój się do cholery! krzyczał. Puść mnie!
|
|
|
-Nienawidzę cię gnoju!-krzyknęła dławiąc się łzami.Chłopak próbował ją opanować,chwycił ją za ramiona i mocno nią potrząsnął.-Uspokój się do cholery!-krzyczał.-Puść mnie!Chłopak puścił,spojrzał na nią,czuł,że rośnie w nim coraz większy gniew,do oczu napłynęły mu łzy,mimo to starał się udawać,że jest silny.-Kocham cię wariatko. - szepnął. - ale nie mam już siły dłużej z tobą walczyć .- dodał po chwili.-Co?-zapytała dziewczyna,lęk opanował całe jej ciało.-Przepraszam,ale muszę odejść.
|
|
|
-masz chłopaka?
-nie.
-a podoba ci się ktoś?
-tak
-jak wygląda?
-tak jak Ty;*
|
|
|
staliśmy nad ogromną przepaścią,obejmowałeś mnie mocno w pasie,byłam tak blisko Ciebie,że czułam bicie twojego serca przez moją ulubioną koszulkę,którą miałeś dziś na sobie. -mogę zadać Ci jedno ważne pytanie? - wyszeptałeś mi wprost do ucha,lekko kiwnęłam głową na znak,że się zgadzam. nagle popchnąłeś mnie,co spowodowało,ze prawie bym spadła. wystraszona w ostatniej chwili złapałam Cię za rękę. -co Ty odpierdalasz?! chcesz mnie zabić?! - w moich oczach momentalnie pojawił się strach i łzy. -wyjdziesz za mnie? -że co kurwa?! -jeżeli powiesz ' nie ' puszczę.
|
|
|
- proszę. - powiedziała wręczając mu filiżankę gorącej czekolady z uśmiechem na twarzy. usiadła koło niego i upiła łyk z własnej. - dziękuję kochanie. - wyszeptał uśmiechając się swoim szarmanckim uśmieszkiem. patrzyła jak powoli delektuje się napojem. zawsze z doskonałością obserwowała jego niezwykłe usta. - ubrudziłeś się! - krzyknęła, zaczynając się śmiać. - gdzie? - o tutaj. powiedziała wskazując na jego wargę. uniósł dłoń, aby zetrzeć czekoladę. zaprotestowała. - zostaw. ja się tym zajmę. pocałowała go. - wiesz co? lubię się brudzić. - powiedział, odkrywając swój śnieżnobiały uśmiech. - wiesz co? lubię takie czekoladowe pocałunki. - odpowiedziała, wtulając się w jego ramiona.
|
|
|
I etap gdy moje serce biło szybciej tylko dla Ciebie , oficjalnie zostaje zamknięty .
|
|
|
Proszę Pana czy coś Pan dodaje do swych oczu że czuję się od nich uzależniona.?
|
|
|
Wracając autobusem ze szkoły siedziała sama czytając książkę. Podszedł do niej najładniejszy chłopak z jej gimnazjum. -Czy można się dosiąść? - zapytał. -Oczywiście że można, ale kto chciałby siedzieć koło kujonki?- powiedziała zdziwiona. -Ale bardzo pięknej kujonki - odpowiedział, i usiadł.. Zarumieniła się.
|
|
|
Nawet nie sądziłam , że człowiek może aż tak przyzwyczaić sie do samotności . Tak że może samotnie spędzić cały dzień ze swoimi myślami , piwem , rapem i paczką szlug . I nawet nic mu nie przeszkadza że nikogo z nim nie ma . I na esemesy ' Co u ciebie , masz chwilę może się gdzieś ustawimy. ? ; )) ' Odpisuje ' Nie, sorry innym razem jestem zajęta . ;/ ' Chociaż wcale nie jestem , siedzę sama na ławce i myślę . Tak bardzo przyzwyczajona do tego klimatu .
|
|
|
Siedziała wtulona w niego na kanapie. Kocham cię,wiesz? powiedział. Uśmiechnęła się tylko. Bardzo.bardzo.bardzo. dodał. Odwróciła się i spojrzała w jego brązowe tęczówki. Ja cię też..przeokropnie. szepnęła całując go w policzek. Zaśmiał się,przytulając ją najmocniej jak mógł a do ucha wyszeptał jej Jesteś moja.Tylko moja. Kocham być twoja . odpowiedziała i wtuliła się w niego jeszcze bardziej,wiedziała że jego serce bije tylko dla niej.
|
|
|
uważasz że jestem dziecinna bo nie pije i nie pale jak te twoje " starsze koleżanki " ? gratuluję inteligencji
|
|
|
Minęło wiele miesięcy za nim wyszłam z domu bez świadomości , że znów Cię spotkam , za nim nie patrzyłam na telefon co rano , za nim nauczyłam się żyć bez Ciebie . Ale dzisiaj znów podszedłeś do mnie , dotknąłeś jak kiedyś i powiedziałeś , że kochasz. Teraz znów zasypiam z Twoim imieniem na ustach .
|
|
|
Nie wytrzymała . Wzięła telefon do ręki, wykręciła jego numer i nacisnęła zieloną słuchawkę, on jak zwykle odebrał ciepłym głosem i zapytał czy coś się stało, ona odpowiedziała tylko, że dzwoni tylko po to by usłyszeć jego głos, bo strasznie tęskni i nagle on się rozłączył . próbowała się z nim połączyć 2,3 i 4 raz ale on nie odbierał. Kiedy snuła najczarniejsze schematy, nagle ktoś zapukał w drzwi, otworzyła je i zobaczyła 'jego', serce zaczęło jej mocno bić, a nogi tak jakby same niosły ją w jego ramiona. Już po chwili stali wtuleni w siebie na korytarzu i nawet zapach przypalającego się mleka, nie był w stanie ich od siebie oddzielić
|
|
|
|