 |
pooojebanaaa_na_maxa_xd.moblo.pl
A tak przyszło mi do głowy że poleżę sobie na podłodze i trochę powije się z bólu. Trochę powspominam i trochę pobawię się dużym ostrym nożem kuchennym. To
|
|
 |
A tak, przyszło mi do głowy,
że poleżę sobie na podłodze i trochę powije się z bólu.
Trochę powspominam i trochę pobawię się
dużym ostrym nożem kuchennym. To mnie relaksuje.
|
|
 |
W kieszeni miał ostatnie 10 zł i zastanawiał się czy kupić fajki czy kartę doładowującą, żeby do niej zadzwonić. Uzależnienie wygrało. Kupił kartę.
|
|
 |
już nie ruszają mnie Twoje ciągle to nowe imiona panienek w opisie , totalna obojętność , którą mnie obdarzasz i inne mało znaczące rzeczy . teraz czekasz aż napisze , myślisz , że po wszystkich tych nieprzespanych nocach tak po prostu to zrobię ?
|
|
 |
mam nadzieję, że chociaż Ty się świetnie bawisz! bo ja genialnie. nie śpię, nie jem, nie mówię, coraz mniej się ruszam i już praktycznie nie oddycham. wiesz dlaczego.? bo mi kuruwa serce zabrałeś, które było za te wszystkie czynności odpowiedzialne
|
|
 |
Ja potrzebuję kogoś, kto się dla mnie poświęci. Kogoś, kto naprawdę będzie miał siłę i ochotę, żeby wziąć mnie za pysk, nakarmić mnie, cicho, bez pasji, bezgłośnie; bezproblemowo, bez szumów i bez sprzężeń dla mnie żyć.
|
|
 |
jeszcze nie jedna łza spadnie zanim zrozumiem wszystko, nie jeden dzień minie zanim zacznę budować swą przyszłość, a dziś krzyczę głośno bo tak każe smutne serce, to list do ciebie którego nie zamknę w butelce.
|
|
 |
staliśmy przed moim domem. trzymał mnie za jedną rękę. zacisnął powieki, i pocałował mnie w czoło. - kochanie, co się dzieje? - zapytałam. przez głowę, przelatywała mi myśl, że chce Mnie rzucić. zostawi Mnie. to koniec. - ja umieram. - szepnął, głosem przepełnionym bólem.
|
|
 |
wiesz, czasem brakuje mi Nas, uciekam kilka miesięcy wstecz, najlepszych miesięcy, tęsknie za tym co było, za tym kim ja byłam dla Ciebie, ale Ty- tamta osoba którą pamiętam w każdym calu, którą kochałam, nie istnieje, więc jak mogę tęsknić za kimś kogo nie ma, kto był zwykłym złudzeniem, kłamstwem. choć bym chciała, nie przywrócę tamtych chwil, idę dalej, bo tak kazałeś kiedyś mi
|
|
 |
Wibracja telefonu odciągnęła mnie od serialu. Na wyświetlaczu pojawiło się jego imię,a uśmiech mimowolnie pojawił się na mojej twarzy-Czego chcesz tym razem?-zaczęłam rozmowę dość niechętnie,zapytałam obojętnie nie licząc z jego strony na jakąkolwiek sensowną odpowiedź.Milczał przez dłuższy czas po chwili jednak w słuchawce rozległ się bełkot-Słuchaj,potrzebuję cię-poczułam się przez moment tak jakby coś silniejszego ode mnie wbijało mnie w sofę-Tak?A ja myślałam,że dzwonisz bo zabrakło ci cukru czy czegoś tak,no ale przecież każda wymówka jest dobra-zaśmiałam się ironicznie obracając całą sytuację w jeden wielki żart-Pomyślałem wczoraj o tobie i moje serce zamarło to znak,że wcale nie potrzebny jest mi cukier tylko cała ty-rozłączył się tak szybko,że zanim wykrztusiłam z siebie jakiekolwiek słowo w słuchawce rozległ się dźwięk zakończonego połączenia.Jego ostatnie słowa wbiły się w moją duszę na tyle mocno zostawiając nadzieję,że zadzwoni jeszcze raz ,a ja usłyszę to samo.
|
|
 |
wieczorami wystarcza mi zazwyczaj ciepła herbata, któraś z książek wyciągnięta z półki, ulubiony koc w przedziwne wzory. tylko teraz jest jakoś inaczej, bo w sumie to tęsknię.
|
|
 |
- tato, pozwól tu na chwilę. no odwróć się. - co chcesz? - widzisz te drzwi? - no! - widzisz co one mają po środku po prawej stronie? -no! - to jest klamka. coś, co służy do tego by te drzwi zamykać. - no i ?! - więc może byłbyś tak uprzejmy zapamiętać na przyszłość po co to cholerstwo tu jest, czy mam napisać instrukcję: naciśnij, pociągnij drzwi i puść?! - a idź! pojebana jesteś!
|
|
 |
Są takie chwile, kiedy czyjaś dobra dłoń jest niezbędna; czyjaś obecność jest ratunkiem, wybawieniem, otuchą, pocieszeniem. Jak dobrze, że jest ktoś, do kogo można zwrócić się o pomoc. Dobrze że jesteś Ty, bo zawsze przychodzisz z pomocą, po prostu przy mnie jesteś, gdy tego potrzebuje. Dziękuję.
|
|
|
|