 |
|
...ale ile razy można wybaczać i próbować? ile razy uczyć się, wciąż na nowo, ze swoich i nieswoich błędów? upadać i podnosić się, krzyczeć i znów zapadać w ciszę? uśmiechać się przez łzy
i śmiać do łez, bez granic? gdzie i kiedy kończy się granica? czy przekraczać ją na swoją nieodpowiedzialność..?
|
|
 |
|
Ale zapisu bólu w jednym obszarze pamięci nie można wymazać zapisami szczęścia w innych...
|
|
 |
|
`nie trzeba więcej, tylko ufaj nadziei, nie trzeba więcej, tylko pamiętaj o nas, przeciw wszystkiemu, co ciągle nas dzieli, przeciw wszystkiemu, co chce nas pokonać...`
|
|
 |
|
życie to coś więcej, niż kult nauki przetrwania.
|
|
 |
|
odwraca się do mnie z uśmiechem. jak on się ładnie uśmiecha: prosto w moje serce.
|
|
 |
|
'wierz mi, to jest najlepszy sposób, żeby ukryć strach; być taką, hej, do przodu. żeby nikt się nie domyślił.'
|
|
 |
|
never fear shadows; shadows only mean there is a light shining somewhere near by (:
|
|
 |
|
...bo chodzi o to, by od siebie nie upaść za daleko.
|
|
 |
|
może umiem tylko ranić? dławić w sobie smutek, nie mogąc go zabić i za nic stąd uciec, próbując zabić tę próżność bez granic...
|
|
 |
|
bo można milczeć i milczeniem kogoś ranić - czasem bardziej niż słowami.
|
|
 |
|
...i znów upór, żeby powstać, i znów iść i dojść do celu.
|
|
 |
|
Był ucieleśnieniem moich marzeń. Dzięki Niemu stałam się tym, kim jestem, a trzymanie Go w ramionach wydawało się bardziej naturalne niż bicie serca.
|
|
|
|