 |
nietwoja.moblo.pl
Wiesz czego nie znoszę? Jednej rzeczy tylko. Nadziei. Zawsze kiedy jestem pewna że coś się skończyło że nie ma sensu że spalone i pozamiatane uspokajam się i spokoj
|
|
 |
Wiesz, czego nie znoszę? Jednej rzeczy tylko. Nadziei. Zawsze, kiedy jestem pewna, że coś się skończyło, że nie ma sensu, że spalone i pozamiatane, uspokajam się i spokojnie brnę do przodu. Wtedy ta kurwa przychodzi do mnie i z niewinnym uśmieszkiem mówi do mnie: "a może jednak...?" I rozpierdala mi wszystko na nowo..
|
|
 |
I tu nawet nie chodzi o to czy się gniewam. Nie gniewam się .. ja tylko czuję się jak oszukane dziecko, któremu obiecali lizaka, a potem mu go pokazali i powiedzieli, że nigdy go nie dostanie . . .
|
|
 |
Mówisz, że moje życie jest kolorowe.. A może to tylko Ty widzisz je w kolorach? Mówisz, że nie mam powodów do zmartwień.. A może to Ty nie wiesz czym są zmartwienia? Mówisz, że nie wiem co to życie.. A może to Ty nie wiesz jaki jest jego sens? Mówisz, że nie wiem co to miłość.. i może masz rację..
|
|
 |
Tyle myśli na minutę.... a w nich tylko jedna osoba... ajjć ;( boli ;(
|
|
 |
Zasnąć nigdy się więcej nie obudzić.. nie oglądać zakłamanych twarzy ludzi..którzy biegną gdzieś na oślep za swoim szczęściem... nie zważając na Twoje uczucia... i mają czelność nazywać się Twoimi przyjaciólmi...
|
|
 |
Wypijmy kieliszek tak bez okazji..Wylejmy łzy tak bez powodu..Roztańczmy świat dla zabawy..Zakochajmy się dla...zabicia nudy...
|
|
 |
kocham na oślep, jesli kocham w ogóle
|
|
 |
zbierając siły po całonocnym płaczu poczłapała do kuchni. chwyciła za kubek wrzucając do niego torebkę melisy - podobno uspokaja. obserwując parującą wodę z czajnika myślała o tym jak miło byłoby, gdybyś i Ty wyparował. z jej głowy. dość już miała gigantycznych worów pod oczami z niewyspania, zapuchniętych oczu i rozwalonych zdjęć z wakacji. dosyć miała prowadzącego wiadomości noszącego Twoje imię i siedmiolatka pod oknem krzyczącego Twój pseudonim. dosyć miała stawiania po raz setny wody na gazie, bo ta zawsze zdążyła wystygnąć, gdy o Tobie myślała. nieprzytomnym wzrokiem spojrzała na czajnik w swej dłoni. znów chuj strzelił gorącą herbatę.
|
|
 |
"cholera ! od dziś będę szczęśliwa- powiedziała i popłakała się z bezsilności"
|
|
 |
Niechciana jak ta głupia lalka Bo ona przecież nie ma uczuć..Bo z nią można wszystko..Bo to tylko głupia lalka..
|
|
 |
-Wiesz, mogę mieć tu każdego na którego spojrzę... -Więc w czym problem? -Bo On jedyny nie patrzy. I właśnie Jego chcę.
|
|
 |
"Poznałam kogoś, wiesz? I choć nie pachnie alkoholem, zaszumiało mi od niego w głowie jakoś tak niemożliwie. Nie kocham go, bo z własnej zasady w miłość nie wierzę. Albo uciekam od niej bardziej możliwie, niż te szumy w głowie mi pękają od Jego słów. Ze swojej drugiej zasady miałam go wcale nie poznawać. Ale nie da się zatkać uszu czytając, skutecznie. A oczu moich kiedyś sam mi kazałeś, nie zamykać nigdy. Poznałam kogoś. Nie każ mi przestawać. Choć dobrze wiesz, że sama nie chcę wierzyć, że my to jednak za mało."
|
|
|
|