głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy
nie mam dziewczyne. teksty koosmaty dodał komentarz: nie,mam dziewczyne. do wpisu 31 lipca 2011
w chuju mam to   że cisną pocisk ze... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

w chuju mam to , że cisną pocisk ze skarpetek do sandałów. gdzieś mam to , że Nasz rząd jest beznadziejny. nie obchodzi mnie , że jak słyszą Polak, w większości przypadków myślą: biedak. jestem dumna z mojego kraju, i z tego , że mogę podnieść w górę Naszą, polską wódkę i wznosząc toast powiedzieć: ' to My, Polacy!'. / veriolla

delikatnymi palcami odsunęła ze... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

delikatnymi palcami odsunęła ze swojej twarzy kosmyk włosów. wzrok wbity miała w płytę nagrobkową, na której leżała zwiędnięta czerwona róża. spod długich rzęs wyłaniało się smutne spojrzenie, przeplatane spadającymi wprost na czerwone od różu policzki, łzami. nie potrafiła podnieść oczu na wysokość tablicy nagrobka - nie potrafiła spojrzeć na zdjęcie znajdujące się tam. nigdy nie dopuściła do siebie myśli , że odszedł na zawsze - nigdy. / veriolla

siedzieliśmy w pokoju  oglądając... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

siedzieliśmy w pokoju, oglądając jakiś beznadziejny film, któryJego zdanie był świetny. nudziłam się, bawiąc się pilotem, i spoglądając za okno na padający deszcz. co chwila przerywałam mu , i zagłuszałam możliwość oglądania filmu, bo rozmawiałam z Jego mamą, która właśnie robiła kolację. nagle zbliżył do moich - swoje usta, więc się zamknęłam. po chwili ugryzł mnie w wargę, a ja z całej siły odepchnęłam Go od siebie, tak , że prawie wylądował na ziemi. śmiał się jak nienormalny, a ja prawie popłakałam się z bólu. 'idioto' - wydarłam się na pół mieszkania. ' haha, słabiak ' - krzyknął, i rzucając we mnie poduszką uciekł do kuchni do mamy - która i tak, gdyby miała kogokolwiek bronić, byłaby po mojej stronie. / veriolla

mijała kolejna godzina podczas... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

mijała kolejna godzina podczas której namawiałam Go by w końcu się ubrał, i wyszedł na dwór. latał po domu w gaciach i koszulce, i miał milion innych zajęć, które podobno nie pozwalały mu na znalezienie chwili, by ubrać na siebie dresy i koszulkę. Łaziłam za nim cały czas, błagając byśmy w końcu wyszli. Nagle zadzwonił telefon - kumpel. Odebrał, i po dwóch minutach rozmowy, rozłączył się, ubierając w przeciągu sekundy. Patrzyłam jak lata po domu i w biegu ubiera spodnie, szukając koszulki, i drąc się :' no grzeb się, szybciej! ' - nie zwracając uwagi na to , że jestem już dawno ubrana i gotowa do wyjścia. Mineły może dwie minuty a my już byliśmy na dworze. Tak, uwielbiałam ważniejszość zdania, i siłę przebicia Jego kumpli, nad moją. / veriolla

zmęczona nauką na biologię... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

zmęczona nauką na biologię, zasnęłam na łóżku z książką. około godziny 2:30 dostałam smsa: ' zasnęłaś, na pewno! ucz się biologi, gnojku ;* '. obudziłam się, i mrużąc oczy przeczytałam wiadomość. popatrzyłam na zegarek, i uśmiechnęłam się sama do siebie. ' cicho tam, uczę się ' - skłamałam. nie minęły dwie minuty, gdy zadzwonił. odebrałam, i zaczęłam marudzić , że przerywa mi naukę, gdy w zamian za to usłyszałam: ' bla, bla ,bla. pierdolenie o szopenie. masz zaspany głos. w tej chwili do nauki '. zaśmiałam się, poddając się i przyznając , że faktycznie - przysnęło mi się. nie cierpiałam i nie pozwalałam na to, by ktoś próbował mnie kontrolować, jednak ta kontrola była wyjątkowa, i dopuszczalna w moich życiowych zasadach - bo sprawował ją właśnie On, facet mojego życia. / veriolla

siedzieliśmy ze znajomymi na boisku... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

siedzieliśmy ze znajomymi na boisku, gdy nagle podjechała czarna beta z przyciemnionymi szybami. ' poczekaj tu chwilę ' - szepnął mi do ucha, udając się w stronę samochodu. zgodziłam się, jednak coś mi nie pasowało. zajęłam się rozmową, ale kątem oka spoglądałam co On tam właściwie robi. akurat trafiło na to , że zobaczyłam wymianę: prochy - kasa. zaniemówiłam, przecież miał z tym skończyć. gdy auto odjechało, z uśmiechem wrócił na boisko, szybko zmieniając temat. kumple, próbowali Go kryć i podobnie jak On - rozkręcali rozmowę. wstałam, odłożyłam piwo, i biorąc swoję torebkę udałam się w stronę bramy, bez słowa. wszyscy patrzyli na mnie dziwnie. ' ej, no co Ty ? ' - krzyknął za mną. ' gówno. powodzenia z kreskami ' - dodałam, nie odwracając się za siebie. nienawidziłam świadomości, że ten pieprzony nałóg jest zawsze ważniejszy niż ja, a On tak doskonale kłamał mówiąc , że z tym skończył . / veriolla

nudziłam się cholernie  więc... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

nudziłam się cholernie, więc postanowiłam , że zrobię mu niespodziankę. gdy byłam pod Jego blokiem, zadzwoniłam oznajmiając mu to i mówiąc,że za chwilkę będę. zdążył tylko powiedzieć : ' alee .. '.gdy weszłam do Jego domu, nogi się pode mną ugięły.siedział w pokoju zaćpany jak świnia.obok siedziało dwóch kumpli. na stole leżał dowód i 'czekające' kreski.patrzyłam na Niego ze łzami w oczach. nie miał siły się nawet podnieść. bełkotał coś, jednak nawet nie chciałam Go słuchać.jednym ruchem ręki zrzuciłam z ławy wszystko-ich telefony, wódkę, biały proszek i inne pierdoły.'co Ty odpierdalasz?'-wydarł się na mnie kumpel.'zamknij pysk pierdolony frajerze.przysięgałeś,że będziesz Go pilnował'-wydarłam się,okładając Go pięściami.drugi z kumpli przytrzymał mnie,i uspokajał.po chwili siedziałam już na fotelu-nie płakałam, nie mówiłam nic, nic nie czułam-byłam niema.i chyba wolałabym wtedy zobaczyć w Jego domu inną kobietę,niż uświadomić sobie fakt,że Nasza miłość przegrała z nałogiem. / veriolla

oznajmiłam rodzicom   że wrócę do... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

oznajmiłam rodzicom , że wrócę do domu przed północą, jednak przedłużyło się to do południa dnia następnego.'od czego zaczniesz ?'-spytała mama, która doskonale wiedziała gdzie byłam,ale najwyraźniej chciała mnie powkurwiać. ' od tego,że skończę i udam się do swojego pokoju bo jestem śpiąca'-odparłam,biorąc wodę niegazowaną z lodówki.tato patrzył na mnie i wyczekiwał odpowiedzi. spojrzałam na Nich i wkurzona wykrzyczałam:'od czego zacznę? od tego,że byłam u Niego.co mam do powiedzenia? że nie zrobicie nic,bo i tak będe tam chodzić.bo mi zależy.bo staram się by wyszedł na ludzi. bo mam gdzieś Wasze sprzeciwy.bo Go kocham,cholernie kocham'.patrzyli na mnie,nie odzywając się nic.w końcu tato wydukał:'jesteś szczęśliwa będąc przy Nim ? '.spojrzałam mu w oczy i bez zastanowienia odpowiedziałam:'jak nikt inny'.tato podszedł do mnie,i całując w czoło powiedział:' czyli nie ma problemu.jeśli On daje Ci szczęście to jedyne co mogę zrobić to podać mu rękę,dziękując za uśmiech córki'. / veriolla

oboje byli pijani. stali na przeciwko... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

oboje byli pijani. stali na przeciwko siebie, wykrzykując coś. nagle zaczęli się szarpać. siedziałam, patrząc z boku - nawet się nie podniosłam z krzesła, bo takie sytuacje były już dla mnie standardem. w końcu uderzył Go. podniosłam wzrok, i wyczekiwałam na pewne słowa. otarł lecącą z nosa krew, spojrzał mu w oczy i powiedział: ' nie, nigdy nie uderzę przyjaciela'. tamten patrzył zszokowany, bo był przygotowany na cios, a tak na prawdę bardziej uderzyły Go słowa. uśmiechnęłam się sama do siebie, i pod nosem szepnęłam :' wiedziałam'. miałam świadomość , że nigdy nie uderzy przyjaciela, choćby nie wiem co się działo - i chyba to tak bardzo w Nim uwielbiałam - szacunek do ludzi, na których mu zależy. / veriolla

oglądałam film na kompie  więc na... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

oglądałam film na kompie, więc na gadu ustawiłam status 'zaraz wracam' z opisem 'hooligans'. jak zwykle przy końcu filmu - musiałam popłakać się jak głupia - w końcu zabiają mojego ulubionego aktora. nagle dostałam wiadomość na gadu od kumpla : ' nie rycz głupia, to tylko film '. uśmiechnęłam się, ocierając łzę z policzka i odpisując: ' spadaj, sam głupi jesteś. nie masz uczuć, mendo! '. zawsze zastanawiał mnie fakt jakim sposobem On może tak dobrze mnie znać, skoro znamy się dopiero około dwóch lat. / veriolla

robiliśmy sałatkę. ja kroiłam... teksty

koosmaty dodano: 30 lipca 2011

robiliśmy sałatkę. ja kroiłam ziemniaki, a On zajmował się obieraniem warzyw. gdy skończyłam krojenie, i wsypałam wszystkie zieminiaki do miski, chciałam dodać groszek. spojrzałam na druszlak, który o dziwo był pusty. ' eej .. ? ' - spytałam, zdziwiona. zrobił słodką minkę po czym dodał: ' no bo moja psychika nie potrafiła się oprzeć, a żołądek stwierdził , że sałatka bedzie lepsza bez groszku'. zaśmiałam się, i idąc do lodówki po majonez dodałam: ' jak dziecko '. i choć powinnam zamordować Go za to, bo sałatka bez groszku to już nie to samo - to ja jak głupia , śmiałam się z Niego twierdząc , że słodko wygląda gdy się tłumaczy. / veriolla

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Seriale TV