Zostawiła mnie w totalnej rozsypce. Nie pisze, nie dzwoni, bo ma mnie gdzieś. Było idealnie. Powiedziała, że kocha, wspólnie planowała przyszłość, a potem się jej znudziło. Znalazła sobie kogoś innego. Zapiła z nim na imprezie, być może zdradziła. Jest tak blisko, a jednocześnie dzieli nas ogromny dystans - jakiś mur nie do przejścia. Smutek, żal, tęsknota są tak duże, że już tego nie wytrzymuję. Mija praktycznie miesiąc od rozstania, a ja wciąż próżno liczę na wiadomość. Jakieś to jest żałosne. / kłodzis
|